Szumlewicz nawiązał do wyborów szefa Rady Europejskiej w Brukseli, gdy Polska jako jedyny kraj w Unii sprzeciwiała się reelekcji Tuska. Zagłosowało za nim 27 krajów.

 

- Żeby nie było powtórki ze słynnego 27:1, że dumny, polski naród nie odpuści - stwierdził.

 

Uznał, że domaganie się reperacji wojennych to "prężenie muskułów, z których nic nie wynika" i może źle wpłynąć na relacje z sąsiadami.

 

- Jeżeli chcemy w przyszłym budżecie unijnym mieć większą pomoc dla rolnictwa, powinniśmy mieć dobre stosunki z Niemcami - mówił.

 

Winnicki: temat trzeba podnosić

 

- Poniekąd zgadzam się, że ta zagrywka rządu to zagrywka polityczna - stwierdził poseł niezrzeszony Robert Winnicki. - Zastanówmy się, czy jest to mająca sens zagrywka polityczna. Po pierwsze, to nie jest tak, że reparacje można porównać do potopu szwedzkiego. (…). Reparacje, które Polsce się należą, nigdy nie zostały wypłacone. Jest kwestia zrzeczenia się ich pod naciskiem Stalina. Przypomnę, że niepodległa Polska w 2004 roku wypowiedziała się za uchwałą, że Polska nie dostała reparacji. - mówił Winnicki.

 

Powiedział, że jego zdaniem należy podnosić ten temat, ale wątpi, że odszkodowania da się skutecznie i szybko odzyskać.

 

W naszej sondzie pytaliśmy o to, czy Polska ma szanse na odszkodowanie wojenne od Niemiec. Odpowiedzi "tak" udzieliło 80 proc. głosujących. "Nie" odpowiedziało 20 proc. głosujących.
 
Dotychczasowe odcinki "Tak czy Nie" można oglądać na portalu polsatnews.pl w zakładce "Nasze programy".
 
Polsat News, polsatnews.pl