Pół miliona zł za obrazę powstańców warszawskich. Tiger płaci za grafikę "Chrzanić to, co było"

Polska
Pół miliona zł za obrazę powstańców warszawskich. Tiger płaci za grafikę "Chrzanić to, co było"
tigerenergydrink/Instagram

"Jestem zszokowany reklamą Tigera. Brak mi słów. Jako współwłaścicielowi firmy produkującej Tigera jest mi po prostu wstyd" - napisał na Twitterze Krzysztof Pawiński, prezes firmy Maspex. Na konto Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej wpłynęło pół miliona zł od firmy na rzecz "Zbiórki dla powstańców 2017". Skrytykowany przez internautów mem pojawił się na profilu napoju na Instagramie.

O wpływie 500 tys. zł na konto poinformował na Facebooku dziennikarz Filip Chajzer. "Każda, nawet najgłupsza decyzja może mieć swój happy end. Oto i on" - podsumował swój wpis i zamieścił potwierdzenie transakcji.

 

 

"Twarde konsekwencje wobec odpowiedzialnych"

 

Kilka godzin wcześniej prezes firmy Maspex Krzysztof Pawiński napisał na Twitterze, że ma ogromny szacunek do Powstania. "Twarde konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za tę sytuację zostaną wyciągnięte" - zapewnił.

 

W środę na profilu tigerenergydrink na Instagramie zamieszczone zostało także zdjęcie bukietu kwiatów ze słowem "Przepraszam". Opatrzono je komentarzem: PRZEPRASZAM ZA TEN BŁĄD, KTÓRY NIE POWINIEN SIĘ WYDARZYĆ. ZAPEWNIAM TEŻ, ŻE TAKA SYTUACJA SIĘ WIĘCEJ NIE POWTÓRZY” (pisownia oryginalna - red.).

 

 

W kolejnym wpisie na Instagramie zamieszczono oświadczenie J. Walter Thompson Group Poland.

 

"Jako agencja odpowiedzialna za komunikację marki Tiger w social mediach, oficjalnie przepraszamy za przekroczenie granicy dobrego smaku i naruszenie wartości historycznych, jakim było Powstanie Warszawskie. Kreowanie silnie buntowniczego charakteru Tigera uśpiło naszą czujność, doprowadzając do niedopatrzenia w kontroli jakości komunikacji, czego efektem stało się naruszenie najwyższych świętości. Sytuację uważamy za niedopuszczalną, z czego zostaną wyciągnięte konsekwencje. Naszą intencją nie było obrazić kogokolwiek, za co przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się dotknięci efektem naszej pracy" - (pisownia oryginalna - red.) napisano w oświadczeniu.

 

Kontrowersyjna grafika z okazji 1 sierpnia

 

Od kilku miesięcy na profilu marki Tiger Energy Drink na Instagramie pojawiają się grafiki w stylu kartek z kalendarza nawiązujących do wydarzeń z danego dnia.

 

1 sierpnia - w dniu 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego - udostępniono obrazek, na którym środkowy palec jest owinięty czerwoną wstążką . "Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie" - napisano.

 

 

Wiele krytycznych głosów zebrała także grafika z 10 kwietnia z podpisem "Dzień lotnictwa".

 

 

Producentem napoju jest firma Maspex z Wadowic. Marka jest własnością mistrza świata w boksie - Dariusza Michalczewskiego oraz jego fundacji.

 

polsatnews.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze