Śledztwo w sprawie ucieczki trzech wychowanków zakładu, do której doszło w poniedziałek niedługo przed północą, nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pabianicach.

 

Sforsowali drzwi, wybili szybę w portierni

 

Podopieczni placówki resocjalizacyjnej przy pomocy różnych przedmiotów, m.in. metalowej popielniczki, drewnianych szafek i metalowego kosza na śmieci sforsowali drzwi, po czym z pierwszego piętra - gdzie znajdowały się ich sypialnie - zbiegli na parter. Następnie wybili szybę w portierni, wyszli z budynku i po przeskoczeniu ogrodzenia uciekli poza teren zakładu.

 

Jak poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania, "czterech pracowników zakładu poprawczego próbowało blokować drzwi pierwszego piętra", ale nie udało im się zatrzymać uciekinierów.

 

Na miejsce natychmiast zostały skierowane policyjne patrole, m.in. z konstantynowskiego komisariatu oraz z Oddziału Prewencji w Łodzi, a także policyjne psy tropiące wraz z przewodnikami. W sumie okoliczne miejscowości i teren przylegający do zakładu przeczesywało kilkudziesięciu funkcjonariuszy.

 

Najstarszy schwytany

 

Jeden z uciekinierów - 19-latek z Łodzi - został zatrzymany ok. godz. 2 w okolicy osiedla Złotno. Trafił do zakładu poprawczego. Jest pełnoletni, zatem może odpowiadać jak dorosły - prawdopodobnie za przestępstwo samouwolnienia i uszkodzenia mienia.

 

Nadal poszukiwani są dwaj 16-latkowie - pochodzący z Łodzi i Wrocławia.

 

Wszyscy trzej uciekinierzy znaleźli się w placówce resocjalizacyjnej głównie za przestępstwa przeciwko mieniu. Prokuratura zapowiedziała też zbadanie, czy pracownicy zakładu poprawczego zachowali się prawidłowo.

 

PAP