Ocalał w katastrofie lotniczej drużyny Chapecoense. Wrócił na boisku w meczu przeciwko Barcelonie

Świat
Ocalał w katastrofie lotniczej drużyny Chapecoense. Wrócił na boisku w meczu przeciwko Barcelonie
PAP/EPA/Toni Albir

Jeden z trzech ocalonych w katastrofie lotniczej piłkarzy brazylijskiego klubu Chapecoense, skrzydłowy Alan Ruschel zagrał po raz pierwszy od listopadowej tragedii. Jego klub przegrał w meczu towarzyskim z Barceloną 0:5.

"Tego dnia jest nowy początek mojej zawodowej kariery. Zagram dla wszystkich, którzy mnie wspierali, dla tych, których straciłem, dla przyjaciół i rodziny" - napisał przed meczem na Twitterze Ruschel.

 

Przed spotkaniem na boisko weszli dwaj inni zawodnicy, którzy ocaleli w listopadowej katastrofie: bramkarz Jackson Follman, któremu lekarze amputowali część prawej nogi i ma protezę oraz obrońca Neto. Obaj wzięli udział w symbolicznym rozpoczęciu meczu, a potem obserwowali go z ławki rezerwowych.

 

Ruschel natomiast wyszedł w podstawowym składzie i pełnił funkcję kapitana. Zszedł z boiska w 36. minucie. Piłkarzy brazylijskiego zespołu przywitał pomocnik Barcelony Andres Iniesta mówiąc, że to wyjątkowa noc.

 

 

Zginęło łącznie 71 osób

 

28 listopada zespół Chapecoense podróżował do Kolumbii na finał Copa Sudamericana z Atletico Nacional. Czarterowy samolot, z 77 osobami na pokładzie, rozbił się późnym wieczorem miejscowego czasu podczas próby podejścia do lądowania w Medellin. Zginęło łącznie 71 osób, w tym 19 zawodników drużyny oraz trener Caio Junior. Wypadek przeżyło sześć osób, w tym trzech piłkarzy.

 

Atletico Nacional zwróciło się do konfederacji CONMEBOL o przyznanie trofeum za triumf w Copa Sudamericana brazylijskiemu rywalowi. Odbierając je, prezes Chapecoense podzielił się trofeum z klubem z Kolumbii.

 

Jackson Follman, Neto i Alan Ruschel, fot. PAP/EPA/Toni Albir

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze