Marek Jakubiak zapytany w radiu TOK.fm o prezydenckie propozycje zmian ustawy o sądownictwie powiedział, że nie chce uprzedzać jego pomysłów.

 

- My namawiamy pana prezydenta, żeby rozszerzył krąg zainteresowań osób, które powinny być zainteresowane tą reformą, np. o stowarzyszenia osób poszkodowanych, bo to one najbardziej widzą, chyba dość dotkliwie, gdzie sądownictwo ma swoje wady, gdzie jest bezduszne i gdzie popełnia te różnego rodzaju, powiedziałbym nawet - makabryczne rzeczy wobec ludzi - powiedział.

 

Dodał, że prezydent powinien powołać komisję, która będzie nad tym pracowała i podkreślił, że prezydent Andrzej Duda ma bardzo mało czasu na prace nad poprawkami. - Myślę, że będzie się pracowało na tym projekcie, który jest, tylko trzeba go tak zmodernizować, żeby on był do przyjęcia - zaznaczył.

 

"Słusznym pomysłem jest wybór poprzez 3/5 głosów"

 

Zapytany o to, czy klub Kukiz'15 popiera wpływ ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na skład sędziowski, zaprzeczył i zaznaczył, że słusznym pomysłem jest wybór poprzez 3/5 głosów.

 

- Natomiast trzeba się przyzwyczaić do tego, że w klubie Kukiz'15 mamy różne formy dyskusji. Nie jesteśmy organizacją militarną, że wódz nam wszystkim rozkazuje. My mamy własne zdanie, dyskutujemy bardzo mocno na te tematy i zazwyczaj z tego działania są bardzo fajne rzeczy - podkreślił. Dodał, że członkowie klubu wiedzą, że reforma jest potrzebna, mają na to rozwiązania i je proponują.

 

- Jeżeli 60 proc. spraw w sądach jest sprawami tej małej wartości, to przecież trzeba powołać sędziów pokoju, tak, jak my chcemy - oznajmił.

 

Prezydent Duda na początku sierpnia poinformował o wecie ustawy o Sądzie Najwyższym i nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Prezydent zapowiedział inicjatywę ustawodawczą, w ciągu dwóch miesięcy mają zostać przygotowane projekty ustaw o SN i KRS. Odmowa podpisania przez prezydenta Dudę ustawy o SN i nowelizacji ustawy o KRS wraz z uzasadnieniami trafiły w ubiegłym tygodniu do Sejmu. Wątpliwości prezydenta wzbudził m.in. wpływ ministra sprawiedliwości na SN i sprzeczność przepisów dot. liczby kandydatów na I prezesa SN.

 

PAP