Listy z informacją o odpowiedzialności jaka grozi za kontynuowanie wycinki drzew wobec wydania unijnego zakazu przedstawiciele Greenpeace Polska wysłali w zeszłym tygodniu do nadleśniczych z Białowieży, Hajnówki i Browska.

 

Funkcjonariusz publiczny musi przestać ciąć

 

- Chcieliśmy, żeby mieli pełną świadomość konsekwencji prawnych swioich działań. Jako funkcjonariusze publiczni są zobowiązani do znajomości przepisów, również unijnych i przestrzegania ich. List ma charakter informacyjny, zawierał decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakazującą wycinki, na wypadek, gdyby nadleśniczy jej wcześniej nie znali - przekazała polsatnews.pl Marianna Hoszowska z Greenpeace Polska. 

 

Jak dotąd ekolodzy nie otrzymali żadnej odpowiedzi na swoje listy.

 

- Nie widziałem listów z Greenpeace Polska. Natomiast należy pamiętać, że Lasy Państwowe to instytucja, gdzie obowiązuje hierarchia podległościowa. Tylko dokumenty od jednostek nadrzędnych, Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych lub Dyrekcji Generalnej mają swój skutek - powiedział portalowi polsatnews.pl Jarosław Krawczyk z Zespołu ds. Promocji i Mediów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.

 

Jak dodał, dotychczas nie wydano dokumentów wewnętrznych zakazujących wycinki. 

 

- Lasy Państwowe podlegają ministrowi środowiska - zaznaczył Krawczyk.

 

Apel Timmermansa i Vella 

  

We wtorek wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans i komisarz ds. środowiska Karmenu Vella napisali list do polskiego rządu z prośbą, aby Polska respektowała tymczasową, wydaną 28 lipca, decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE o zaprzestaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej.

 

Trybunał zdecydował w niej o natychmiastowym wstrzymaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. To środek tymczasowy, o który wnioskowała KE. Polska dostała czas do ubiegłego piątku, aby przesłać swoją odpowiedź w tej sprawie.

 

Odpowiedź resortu jest poufna. Ale, jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, urzędnicy ministerstwa argumentowali w niej, że wstrzymanie wycinki spowoduje szkody w środowisku o szacowanej wartości 3,2 mld zł.

 

polsatnews.pl, PAP