Miejsce pobytu burmistrza Chacao, Ramona Muchacho, nie jest znane.

 

Muchacho to jeden z burmistrzów, którym Sąd Najwyższy zagroził więzieniem, jeśli nie powstrzymają ulicznych blokad podczas protestów przeciwko prezydentowi Nicolasowi Maduro, w których od kwietnia zginęło już co najmniej 125 osób. Pod koniec lipca pod takim zarzutem zatrzymano burmistrza miasta Irribarren, Alfredo Ramosa.

 

Władze wysłały apel o ściganie

 

Ogłoszenie wyroku w sprawie Muchacho nastąpiło tuż po apelu opozycji do Wenezuelczyków, aby we wtorek przez sześć godzin blokowali drogi w całym kraju.

 

Według lokalnych mediów wenezuelskie władze zwróciły się do Interpolu o ściganie Muchacho. W lipcu burmistrz Chacao oskarżył wenezuelskie władze o anulowanie jego paszportu.

 

Podczas poprzedniej fali protestów przeciwko rządom Maduro w 2014 roku sprzymierzeni z opozycją burmistrzowie byli usuwani ze stanowisk i pozbawiani wolności. Niektórzy nadal są za kratkami.

 

Protest przeciwko wyborom do Konstytuanty

 

Apel o wtorkową blokadę dróg jest formą protestu przeciwko wyborom do Zgromadzenia Konstytucyjnego z 30 lipca, które odbyły się z inicjatywy Maduro. Jak pisze agencja EFE, od tego dnia liczba demonstracji antyprezydenckich jest coraz mniejsza.

 

Opozycja, na której czele stoi Koalicja na rzecz Jedności Demokratycznej (MUD), postrzega Konstytuantę jako narzędzie konsolidacji dyktatury przez Maduro. Zgromadzenie Konstytucyjne rozpoczęło obrady w piątek i będzie sprawowało władzę przez ponad dwa lata. Jedną z pierwszych decyzji Konstytuanty, która ma zmienić ustawę zasadniczą, było zdymisjonowanie prokurator generalnej Luisy Ortegi. Ostrzegała ona przed intencjami Konstytuanty i oskarżała Maduro o przekształcenie Wenezueli w "państwo policyjne".

 

PAP