Wypadek miał miejsce w Bełżycach (woj. lubelskie) w sobotę o 2 nad ranem.

 

Mężczyzna zatrzymał swoje BMW, by przenieść zwierzę na pobocze. Udało mu się uratować jeża, ale sam, gdy wracał do auta, został potrącony przez nadjeżdżające z naprzeciwka subaru. Kierujący samochodem 47-latek stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i zakończył jazdę w rowie.

 

26-latek z obrażeniami nogi trafił do szpitala.

 

Obaj mężczyźni w chwili zdarzenia byli trzeźwi.

 

polsatnews.pl