Autostrada A1 w kierunku Gdańska przejezdna po bójce pseudokibiców

Polska

Trzy osoby zostały ranne w starciach grup pseudokibiców, do których doszło w sobotę na parkingu Krzyżanów Wschód (Łódzkie) przy autostradzie A1 - poinformowała st. asp. Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ruch w tym miejscu został przywrócony po godzinie 15:00.

Do zdarzenia doszło w sobotę przed południem. W bójce uczestniczyły grupy pseudokibiców Stali Stalowa Woli i Górnika Zabrza. Zmierzały one w tym samym kierunku autostradą A1 na mecze swoich drużyn do Stargardu i Gdańska.

 

- Kibice ze Stalowej Woli jadący dwoma autokarami wjechali na MOP w Krzyżanowie Wschodzie, gdzie pojawiło się sześć autokarów kibiców z Zabrza. Tam doszło do konfrontacji osób znajdujący się w pojazdach, ale sytuacja została szybko opanowana przez funkcjonariuszy policji - powiedziała st. asp. Aneta Sobieraj z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Dodała, że w wyniku starć "lekko poszkodowane zostały trzy osoby". - Na miejscu udzielono im pomocy medycznej i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zostały przewiezione do szpitali w Kutnie i Łodzi - poinformowała.

 

- Obecnie na miejscu legitymowanych jest ok. 400 kibiców Stali Stalowa Wola i Górnika Zabrze z ośmiu autokarów. Na razie nikt nie został zatrzymany. Sytuacja jest opanowana - powiedziała p.o. oficera prasowego st.asp. Edyta Machnik z Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.

 

 

Ruch był utrudniony

 

Trasa była zablokowana przez kilka godzin na czas wykonywania na miejscu czynności przez policjantów. W tym czasie tworzyły się duże korki, ale - jak oceniła - st. asp. Aneta Sobieraj z biura prasowego KWP w Łodzi ruch wkrótce powinien odbywać się płynnie.

 

- Zakończyliśmy czynności na miejscu. Nikt nie został zatrzymany, ale będzie prowadzone dalsze postępowanie wyjaśniające w tej sprawie - powiedziała st. asp. Sobieraj.

 

Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsat News, około godziny 13:10 relacjonowała, że utrudnienia są znaczne i zjazd z autostrady po wjechaniu w korek był bardzo trudny. Wielu kierowców zatrzymywało się i wysiadało z samochodów, żeby zobaczyć, co się dzieje.

 

 

 

PAP

mta/mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze