23 lata temu na pomysł organizacji "Pierogi Fest" w Whiting wpadło trzech członków Polonii, którzy chcieli spopularyzować tradycję swoich przodków.

 

Impreza ma na celu promocję polskiej kultury wśród Amerykanów. Oprócz głównej atrakcji - pierogów - wystawcy serwują tradycyjne kiełbasy; odbywają się też koncerty folkowych zespołów, zawody Miss i Mistera festiwalu.

 

Co roku bawi się tu - według organizatorów - ok. 300 tys. gości.

 

 

 

Kameralna alternatywa

 

Konkurencyjny impreza w Edwardsville jest znacznie skromniejsza. Do tej pory gromadził ok. 5 tys. odwiedzających rocznie.

 

Podobnie jak festiwal w Whiting ma na celu popularyzację polskiej tradycji.

 

Festiwal zadebiutował w 2014 roku. 

 

 

"Będziemy chronić znak towarowy"

 

Jako pierwsi pozew złożyli organizatorzy festiwalu w Whiting, którzy w 2007 roku zarejestrowali "Pierogi Fest" jako znak towarowy. Twierdzą, że twórcy "Edwardsville Pierogi Festival" posługują się nazwą bezprawnie.

 

- To bardzo proste. To my jesteśmy posiadaczami znaku towarowego i będziemy go chronić - powiedział w wywiadzie dla citizensvoice.com współtwórca festiwalu z Indiany Tom Dabertin.

 

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Członkowie społeczności z Edwardsville w swoim pozwie zarzucili zastraszenie sponsorów i straty finansowe.

  

polskieradio.pl, citizensvoice.com