Według tych źródeł w ostatnich dniach podjęto ostateczną decyzję na "tak". Ale wciąż jest kilka niewiadomych: jak budować i z czyich pieniędzy.

 

Jak udało się ustalić "DGP", resort rozwoju uważa, że najkorzystniejszy byłby zakup tcehnologii od Francuzów. Atom mógłby ocieplić relacje gospodarcze z Paryżem.

 

Resort energii z kolei mówi o technologii chińskiej i koreańskiej. Tyle że takie reaktory w Europie nie pracują i będą dopiero wymagały certyfikacji.

 

Budowa reaktora o mocy 1000 MW to koszt ok. 16 mld zł, ale minister energii Krzysztof Tchórzewski wykluczył finansowanie z budżetu państwa oraz kontrakty różnicowe (gdy państwo gwarantuje producentowi stałą cenę za sprzedaż prądu, dopłacając, kiedy jest niższa niż rynkowa).

 

PAP