USA: wybuch w szkole podstawowej w Minneapolis. Są ofiary

Świat

Telewizja Fox News poinformowała o jednej ofierze śmiertelnej, kilka osób ma być uwięzionych w budynku, którego dach zawalił się częściowo po eksplozji. Po wybuchu w budynku wybuchł pożar. Według straży pożarnej przyczyną wybuchu, do którego doszło przed godz. 11, mógł być ulatniający się gaz.

Zginął pracownik szkoły, a dziewięć osób odniosło obrażenia. Jedna jest w stanie krytycznym.

 

Na miejscu zdarzenia pracują wciąż służby ratunkowe. Strażacy poszukują jeszcze jednej osoby, która prawdopodobnie znajduje się pod gruzami.

 

"To przerażający widok" - napisał na Twitterze pastor Spencer Peterson, który zamieścił w serwisie nagranie z akcji ratunkowej prowadzonej w campusie szkolnym.

 

 

Dyrekcja prywatnej szkoły Minnehaha Academy poinformowała, że do wypadku doszło w części nazywanej Upper School, w której uczy się młodzież z klas od 9. do 12.

 

Z kolei policja stanu Minnesota poinformowała, że zaginione są trzy osoby. Nie jest jednak jasne, czy chodzi o uczniów, czy personel.

 

Pięcioro rannych przewieziono do szpitala.

 

Zawalił się dach i wszystkie kondygnacje części szkolnego budynku. W kampusie gromadzą się mieszkańcy miasta, którzy przygladaja się działaniom służb ratowniczych.

 

 

Chrześcijańska szkoła prywatna Minnehaha Academy dla starszych roczników mieści się przy 3100 West River Parkway w Minneapolis.

 

 

polsatnews.pl, whio.com, Fox News

hlk/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze