"Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko utrudnianiu pracy dziennikarzy i osób pracujących pod ich nadzorem (np. operatorów telewizyjnych) podczas wykonywania ich zawodowych obowiązków, czego skandalicznym przykładem jest atak na operatora redakcji telewizyjnej Polsat News Wojciecha Zdanowicza, który został pobity w czasie realizowania materiału o wycince w Puszczy Białowieskiej 29 lipca 2017 r." - napisano w oświadczeniu.

 

W sobotę, 29 lipca 2017 r. przed południem, jeden z dziennikarzy Polsat News relacjonujący wydarzenia w Puszczy Białowieskiej został pobity i trafił do szpitala. Sprawcami napaści byli pracownicy jednej z firm biorących udział w wyrębie lasu w tamtym rejonie. Mężczyźni zostali zatrzymani, prokuratura przedstawiła im zarzuty, a sąd aresztował ich tymczasowo na dwa miesiące.

 

"Fizyczne ataki na dziennikarzy i osoby wykonujące ich obowiązki są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca" - napisano w oświadczeniu.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy przypomnina, że gdy jeden z napastników uderzył operatora i powalił go na ziemię, drugi zabrał kamerę, z której zginęły karty pamięci.

 

"Policja zatrzymała obu mężczyzn, a 1 sierpnia 2017 r. postawiono im zarzut rozboju połączonego z uszkodzeniem ciała" - odnotowało centrum.

 

"Bezpieczeństwo pracy osób relacjonujących wszelkie wydarzenia, w tym te wywołujące silne społeczne emocje, powinno być zawsze przedmiotem troski wszystkich stron zaangażowanych w sytuację konfliktową, a zgodnie z obowiązującym prawem zobowiązane one są do zapewnienia dziennikarzom i osobom z nimi pracującym warunków pracy niezagrażających ich życiu i zdrowiu" - napisano w oświadczeniu, które sygnowała dr Jolanta Hajdasz dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

 

polsatnews.pl