51-letni kierowca z Polski przyznał się do dwóch postawionych mu zarzutów. Pierwszy z nich dotyczył manipulowania zapisami tachografu, w drugim mowa była o samym posiadaniu przedmiotu do manipulacji - wyłącznika tachografu, uruchamianego przez wciśnięcie pedałów w odpowiedniej kolejności.


Wydając wyrok sąd podkreślał, że kierowca działał w pełni świadomie, mając ku temu konkretne motywy.

 

Pracował ciężko, aby opłacić studia córkom


Obrona zwracała uwagę, że Krzysztof C. pracował bardzo ciężko, by opłacić studia na uniwersytecie dwóm córkom. Dodano też, że mężczyzna ma cukrzycę, a jego pensja to jedynie 250 funtów podstawy wynagrodzenia. Zwrócono także uwagę, że szef Polaka przyznał się do zamontowania wyłącznika.


Pracodawca kierowcy nie został jednak bezpośrednio ukarany, poniósł jedynie straty związane z przetrzymaniem ciężarówki przez brytyjskie służby, które przetrzymywały ją do zakończenia postępowania.


40ton.net, polsatnews.pl