Sfałszowany testament, problemy z sąsiadem i z wójtem - "Państwo w Państwie" odpowiada na listy widzów

Polska

Setki listów tradycyjnych i maili w każdym tygodniu; ludzkie dramaty, problemy prawne i poczucie niesprawiedliwości. Jak co tydzień na wybrane przez dokumentalistów redakcji listy odpowiada adwokat - mecenas Marcin Grodzicki.

Porady prawne udzielane na łamach portalu mają charakter ogólny i nie mogą zastąpić bezpośredniego kontaktu z prawnikiem.

 

Kontakty ojca z córką

 

Marcin: moja dziewczyna ma 2-letnią córkę. Jej były mąż podczas spotkań z dzieckiem zajmuje się tym i wyłącznie tym, żeby uprzykrzyć życie mojej kobiecie tzn. cały czas nagrywa, nie zajmuje się dzieckiem, tak jak powinien, Strasznie uprzykrza życie mojej dziewczynie. Po jego wizytach mała się stresuje i nie może w nocy spać. Sprawa o zmniejszenie czasu widzenia jest w toku. Pisząc do Was myślę, że mi pomożecie, żeby to jakoś szybko zakończyć.

 

Mec. Marcin Grodzicki: obrali Państwo prawidłową drogę na rozwiązanie tego problemu. To właśnie Sąd Rodzinny decyduje o sposobie i zakresie kontaktów dziecka z rodzicem, przy którym to dziecko nie zamieszkuje. Sąd kieruje się przede wszystkim dobrem małoletniego. W tym przypadku powinien zatem rozważyć, czy kontakty dziecka z jego biologicznym ojcem wpływają korzystnie na psychikę dziecka. W tego typu sprawach sąd posiłkuje się opiniami RODK (Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno - Konsultacyjnego). Konieczna może być opinia biegłego (psycholog, psychiatra). Dlatego też, aby sąd mógł wydać prawidłowe rozstrzygnięcie, konieczny jest czas.

 

Sfałszowany testament?

 

Tadeusz: nasza walka trwa od 11 lat. Sąd rozpoznając sprawę spadku, nie zażądał od notariusza przesłania oryginału testamentu w formie aktu notarialnego. To utrudniło i nadal do dzisiaj utrudnia weryfikację złożonego na nim własnoręcznego podpisu testatorki. Podejrzewamy, że testament został sporządzony z rażącym naruszenie prawa, że jest sfałszowany. Prosimy o pomoc. Nie mamy siły już walczyć o sprawiedliwość.

 

Mec. Marcin Grodzicki: przede wszystkim należy podkreślić, że wypis aktu notarialnego posiada moc oryginału. Jeżeli jednak były zgłaszane zastrzeżenia, co do samego faktu złożenia oświadczenia woli przed notariuszem (fałszywy podpis), sąd spadku winien był poczynić z urzędu stosowne ustalenia, czyli np. przesłuchać notariusza, ewentualnie powołać biegłego z zakresu pisma ręcznego. Należy jednak podkreślić, że fałszerstwo testamentu to przestępstwo. Musiałby w nie być zamieszany notariusz. Z racji małego prawdopodobieństwa takiej sytuacji, musiałby Pan dysponować niezbitymi dowodami.

 

Dług od "obcej" firmy

 

Jan: ubezpieczałem się w firmie X. Tymczasem pojawiła się firma Y i domaga się ode mnie spłaty jakiś pieniędzy. Z firmą Y nigdy nic mnie nie wiązało. Nie oddam dorobku całego życia oszustom. Bardzo proszę o pomoc.

 

Mec. Marcin Grodzicki: pamiętajmy o tym, że nasze długi mogą być przedmiotem obrotu, to znaczy można nimi handlować. Polega to na tym, że firma, w której byliśmy zadłużeni może sprzedać swoją wierzytelność wobec nas, innemu podmiotowi, który następnie ma pełne prawa, żeby żądać od nas zapłaty naszego długu. Choćby nic nas z tą firmą nie wiązało. Dotychczasowy wierzyciel, czyli ten, któremu jesteśmy winni pieniądze, ma obowiązek zawiadomić nas o sprzedaży wierzytelności innemu podmiotowi. W tej konkretnej sprawie, powinien Pan zażądać od tego ostatniego, dowodu, że jest Pan nowym wierzycielem.

 

Na bruk?

 

Mieszkańcy domu w Krakowie piszą w imieniu schorowanego starszego małżeństwa. Jak twierdzą, wskutek źle sformułowanej przez dawnego właściciela mieszkania umowy najmu, nie mogą liczyć na mieszkanie od miasta. Nowi właściciele wypowiedzieli im umowę najmu i muszą opuścić mieszkanie do listopada. "Zwracamy się z ogromną prośbą o pilną interwencję w tej trudnej i beznadziejnej sytuacji" - piszą w dramatycznym liście do redakcji.

 

Mec. Marcin Grodzicki: jeżeli ci państwo dostali wezwanie do opuszczenia lokalu, a państwo tego nie zrobią, należy liczyć się z pozwem o eksmisję. Dobra wiadomość jest taka, że sąd ma obowiązek przyznać lokal socjalny w przypadku m.in.: osób obłożnie chorych, emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymywania świadczenia z pomocy społecznej. Dlatego też w przypadku tych państwa, eksmisja na tzw. bruk, jest mało prawdopodobna. Jeżeli zostanie Państwu doręczony pozew z sądu, powinni Państwo przedłożyć sądowi dowody potwierdzające zły stan zdrowia, status emerytalno - rentowy, ewentualnie zaświadczanie z ośrodka pomocy społecznej, jeżeli z jego pomocy korzystają.

 

Problemy z sąsiadem

 

Pan Władysław pisze do redakcji w sprawie swojego sąsiada. Wpierw palił trociny obok jego domu, potem wyrzucał kwiaty ze swojego siedliska przy szopie Pana Władysława. Mężczyzna wielokrotnie o tym alarmował policję i prokuraturę. Było wiele postępowań, ale wszystkie zostały umorzone.

 

Mec. Marcin Grodzicki: Panie Władysławie, ogromną przykrością jest posiadanie nieprzyjaznego, czy wręcz złośliwego sąsiada. Wiem coś o tym. Ma Pan dwa wyjścia. Pierwsze, ale mało realne - wyprowadzka, a drugie, to drugie próba ułożenia sobie stosunków z tym sąsiadem. Donosy na policję i prokuraturę na pewno w tym nie pomogą. Myślę, że ignorowanie złośliwych zaczepek ze strony sąsiada, może z czasem doprowadzić do tego, że sąsiadowi znudzą się takie niewłaściwe zachowania, widząc Pana obojętność. Proszę pamiętać, że polski wymiar sprawiedliwości już teraz jest mocno przeciążony i przede wszystkim powinien zajmować się poważniejszymi sprawami.

 

Wójt nie reaguje

 

Teresa: w latach 80’ przeprowadzono przebudowę drogi gminnej i w wyniku jej wyprostowania zabrano nam grunty tj. ok. 25 arów. Wielokrotnie w tej sprawie pisaliśmy do gminy, żeby sprawę uregulować. W tym samym czasie wójt wykupił ziemie pod drogę od innego rolnika. Spytałam o to wójta. Powiedział, że nie ma czasu ze mną rozmawiać. Napisanie tego listu kosztowało mnie dużo nerwów. Proszę dziennikarzy o pomoc. Jestem pełna podziwu i głębokiego szacunku, że wkładacie Państwo tyle serca w pomoc osobom pokrzywdzonym przez urzędników i nie tylko.

 

Mec. Marcin Grodzicki: Pani Tereso, powinna Pani zacząć od wizyty w starostwie w wydziale geodezji. Tam powinny się znajdować mapy i wszelkie dokumenty tej drogi. Być może doszło do pomyłki. Sprawa też może być bardziej skomplikowana. Dlatego może warto się zwrócić do profesjonalnego geodety, który ma nieograniczony dostęp do rejestru gruntów i dokumentów tam przechowywanych, jak również ksiąg wieczystych, oraz innych archiwów, zawierających interesujące Panią informacje. W razie czego, jeśli okaże się, że naruszono Pani prawa, powinna Pani zwrócić się o pomoc do profesjonalnego adwokata, ale dopiero po tym, jak Pani zgromadzi konieczną dokumentację.

 

Państwo w Państwie

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze