Dyskusja na ten temat rozpoczęła się na jednym z ostatnich posiedzeń sejmowej Komisji do spraw Petycji.

 

Rozpatrzyła ona petycję od mężczyzny, który twierdzi, że przepis powinien zniknąć z kodeksu. Jego zdaniem spekulacja biletami przestała nosić cechy społecznej szkodliwości.

 

Uważa, że przepis jest sformułowany błędnie, bo gdy czyta się go literalnie, okazuje się, że karalna jest sprzedaż co najmniej dwóch biletów, ale jednego już nie. Jednak przede wszystkim zdaniem autora petycji przepis z 1971 r., uchwalony w czasie obowiązywania dekretu o systemie cen urzędowych, jest anachroniczny w czasach gospodarki wolnorynkowej - czytamy w "Rzeczpospolitej".

 

PAP