Artykuł Mortena Stranda opisywał sytuację po zawetowaniu przez prezydenta RP ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Pod tekstem, który pojawił się również na stronach internetowych dziennika, wywołał burzę.

 

W komentarzach w sieci wypowiadali się m.in. mieszkający w Norwegii obywatele RP. "To polski Prezydent, głowa państwa!" - pisali oburzeni Polacy.

 

List do redakcji i autora


We wtorek interwencję w tej sprawie podjęła Ambasada RP w Oslo. Do redakcji dziennika "Dagbladet" i samego autora tekstu wystosowano oficjalny list z żądaniem przeprosin.


Informację o skierowaniu pisma do redakcji norweskiego dziennika dyplomaci przekazali portalowi mojanorwegia.pl.

 

- Przesłaliśmy do szefa redakcji i autora artykułu list z interwencją wraz z prośbą o zamieszczenie w "Dagbladet" przeprosin za użycie obraźliwych sformułowań wobec Prezydenta RP -  przekazała portalowi Małgorzata Cichucka, I Radca w Ambasadzie Rzeczypospolitej w Królestwie Norwegii.

 

Dziennik nie odpowiedział


Ponieważ polska placówka nie doczekała się reakcji dziennika, żądanie publikacji przeprosin za określenie, które padło w artykule, zostało ponowione w środę.


Na oficjalnej stronie internetowej Ambasada RP w Oslo nie zamieściła jednak żadnej informacji dotyczącej zarówno samej publikacji norweskiego dziennika, jak i żądania przeprosin.


mojanorwegia.pl, polsatnews.pl