- W związku ze złożeniem wniosku o wyłączenie jawności postępowania nie będę mówił o okolicznościach tych zdarzeń. Zarzuty, w związku z wcześniejszą karalnością mężczyzny, postawione są w warunkach powrotu do przestępstwa - powiedział przed rozpoczęciem procesu prokurator Lubosz Ossowski.

 

Nie chciał odnosić się do kwestii wypuszczenia G. na wolność w drugiej połowie 2015 roku. Nie potrafił potwierdzić, czy ktoś wnosił o umieszczenie go w ośrodku w Gostyninie z racji możliwego zagrożenia, które stwarza dla społeczeństwa. Swoich czynów oskarżony dopuścił się wiosną i latem 2016 roku.

 

Oskarżony o zgwałcenie pijanego mężczyznę

 

W nocy z 11 na 12 sierpnia zamordował na toruńskich Wrzosach mężczyznę. Zmasakrowane ciało znaleziono w lesie. Zgon spowodowało wykrwawienie. Prokuratura zakwalifikowała czyn, jaki zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w warunkach recydywy, za co grozi kara od 12 lat więzienia do dożywocia.

 

12 sierpnia G. zgwałcił 13-letniego chłopca. Dwa dni później dopuścił się tego samego czynu na dorosłym, pijanym mężczyźnie. Wcześniej dwukrotnie doprowadził w maju 2016 roku do obcowania płciowego innego mężczyznę.

 

Spędził za kratkami 13 lat

 

Oskarżony za gwałt i inne przestępstwa został skazany po raz pierwszy przez toruński sąd w latach 90. W więzieniu przebywał od 1999 do 2004 roku. Kolejny raz trafił do więzienia na mocy wyroku grudziądzkiego sądu w 2008. Odbył pełną karę - 8 lat więzienia. Biegli uznali G. za poczytalnego w momencie dokonywania czynów w 2016 roku.

 

Sędzia Piotr Szatkowski z uwagi na drastyczność zarzucanych czynów zadecydował o wyłączeniu jawności postępowania. Obrońca z urzędu Jakub Witkowski nie chciał wypowiadać się przed rozpoczęciem rozprawy w sądzie.

 

PAP