O przeprowadzeniu kontroli poinformowała w czwartek rzeczniczka tomaszowskiego magistratu Joanna Szczepańska. Dodała, że sprawdzone zostaną m.in. warunki sprawowania opieki, spełnienie kwalifikacji personelu oraz organizacja pracy żłobka.

 

Jak tłumaczy rzeczniczka, kontrole w tych placówkach były w planie na 2017 rok, bo tego typu działania odbywają się co najmniej raz w roku, ale ze względu na zaistniałą sytuację prezydent miasta podjął decyzję o jej natychmiastowym rozpoczęciu.

 

We wtorek przed południem dyżurny policji w Tomaszowie Mazowieckim odebrał zgłoszenie o dziecku siedzącym na skraju jezdni jednej z ulic. Na miejscu funkcjonariusze zastali przechodniów, którzy zwrócili uwagę na małego chłopca bawiącego się w kałuży. Okazało się, że dwulatek przebywał tam bez żadnej opieki.

 

Policjanci ustalili, że chłopiec wyszedł z oddalonego o 50 m żłobka. Malec prawdopodobnie wykorzystał chwilowe zamieszanie podczas przechodzenia dzieci do innej sali. Dzięki zainteresowaniu przechodniów dziecku nic się nie stało. Całe i zdrowe wróciło do swoich opiekunów.

 

Tomaszowscy policjanci prowadzą w tej sprawie postępowanie.

 

PAP