Agresywny mężczyzna został zatrzymany we wtorek wieczorem. Przebywa obecnie w policyjnym areszcie. Póki co nie miał jeszcze okazji wytłumaczyć swojego postępowania, bo nie został przesłuchany. Na razie nie postawiono mu również żadnych zarzutów. Policja ma na to 48 godzin.

 

"Policjanci zabezpieczyli odzież rowerową"

 

- Mamy już procesowe potwierdzenie w kilku niezależnych źródłach, że zatrzymany mężczyzna, to ten, którego wizerunek został zarejestrowany na nagraniach pokazujących cały ten bulwersujący incydent. Mężczyzna jest w tej chwili w policyjnym areszcie. Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli w jego mieszkaniu odzież rowerową, w którą mógł być ubrany w czasie tego incydentu - powiedział Polsat News mł. insp. Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Dodał, że funkcjonariusze będą wykonywać różne działania procesowe oraz skonsultują się z prokuraturą.

 

Niewykluczone, że agresywny 31-latek zostanie również poddany badaniom psychiatrycznym, bo jak podkreślają policjanci, nie ma sensownego wytłumaczenia dla powodu ataku tego mężczyzny na te dwie starsze osoby.

 

Poszkodowani to 70-letnia kobieta i 76-letni mężczyzna. Agresywny rowerzysta najpierw na cel wziął sobie 76-latka. Sprawca zaatakował go kijem i złamał mu obie ręce. Potem odjechał na rowerze i zaatakował idącą chodnikiem kobietę - kopnął ją w plecy, a później w głowę. W wyniku ataku kobieta ma złamaną miednicę i najbliższe kilka tygodni spędzi w domu na rehabilitacji.   

 

Polsat News