"Trzeba zakazać reklam alkoholu i ograniczyć jego dostępność". Biskup apeluje

Polska
"Trzeba zakazać reklam alkoholu i ograniczyć jego dostępność". Biskup apeluje
Pixabay.com/jarmoluk/Zdj. ilustracyjne

- Trzeba całkowicie zakazać reklamy alkoholu oraz ograniczyć jego fizyczną i ekonomiczną dostępność, np. poprzez zakaz handlu alkoholem na stacjach paliw czy w sklepach nocnych - powiedział we wtorek dziennikarzom bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Zaznaczył, że Kościół zwraca się także do ludzi mediów. - Wyrażamy nadzieję, że media w Polsce staną po stronie życia, przez nadawanie programów zachęcających do życia w trzeźwości; dostarczą rzetelnej wiedzy o przyczynach i skutkach sięgania po alkohol przez nieletnich i nadużywania alkoholu przez dorosłych - powiedział bp Bronakowski.

 

Hierarcha przypomniał, że zbliża się sierpień, który w Kościele katolickim ogłoszony jest miesiącem abstynencji. - Kościół przypomina, że cnota trzeźwości, czyli spożywanie alkoholu bardzo rzadko i w bardzo małych ilościach, jest niezbędna w każdym miejscu i w każdym czasie. Chrześcijanin powinien być zawsze trzeźwy - zaznaczył hierarcha.

 

Dodał, że w sierpniowym apelu Kościół prosi "o coś więcej niż zachowanie trzeźwości". "Prosimy Polaków - podejmijcie dobrowolną abstynencję. Pokażcie, że potraficie odpoczywać i bawić się bez alkoholu" - zaapelował biskup.

 

"Są to liczby, które zwalają z nóg"

 

Hierarcha przytoczył dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która informuje o 600 tys. Polaków uzależnionych od alkoholu - choć według bp Bronakowskiego może to być prawie milion - i 3 mln pijących ryzykownie i szkodliwie; z danych PARPA wynika, że ok. 2 mln dzieci w Polsce żyje w rodzinach z problemem alkoholowym.

 

Jak zaznaczył bp Bronakowski, na głowę statystycznego Polaka przypada 10 litrów czystego alkoholu etylowego - plus trzy litry tzw. alkoholu nierejestrowanego - oraz 100 litrów piwa. - W latach 90., kiedy nie było reklam piwa, na głowę statystycznego Polaka przypadało 30 litrów piwa, dziś jest to już 100 litrów. Spożycie alkoholu w Polsce wzrasta, m.in. dlatego, że emitujemy ponad 2 tys. godzin reklam piwa rocznie - podkreślił.

 

Dodał, że 11 tys. Polaków rocznie umiera z powodu legalnie sprzedawanego alkoholu. - Są to liczby, które zwalają z nóg. Za tymi liczbami kryje się morze cierpień ludzkich - zaznaczył bp Bronakowski.

 

"Nie dostrzegamy problemów, które powoduje alkohol"

 

Zdaniem biskupa jest to spowodowane m.in zbyt dużą fizyczną i ekonomiczną dostępnością alkoholu w Polsce. - WHO, PARPA i inne organizacje ogólnoświatowe i europejskie mówią o tym, żeby nie było więcej punktów sprzedaży alkoholu niż jeden na tysiąc mieszkańców. W Polsce taki jeden punkt przypada na 270 mieszkańców. Proszę zwrócić uwagę na dostępność ekonomiczną - ile kosztuje alkohol w krajach skandynawskich, a ile w Polsce? - pytał bp Bronakowski.

 

- Nie dostrzegamy problemów, które powoduje alkohol - te problemy to wypadki samochodowe spowodowane przez pijanych kierowców, przemoc, nieodwracalne wady wrodzone dzieci, których matki piły alkohol podczas ciąży, zgony spowodowane chorobami wywoływanymi przez nadużywanie alkoholu, gwałty pod wpływem alkoholu, rozwody, zniszczona młodość i zniszczone życie - powiedział hierarcha.

 

Dodał, że w tym roku Kościół "podjął dzieło Narodowego Kongresu Trzeźwości" a parlamentarzyści ustanowili rok 2017 Rokiem Troski o Trzeźwość. - W tym czasie przypominamy, że za trzeźwość narodu odpowiadają: rodziny, Kościół, państwo i samorządy. Takie jest przesłanie sierpniowego apelu - poinformował bp Bronakowski.

 

"To jest też ofiara za cały naród"


Prof. Krzysztof Wojcieszek, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, zaznaczył, że dobrowolna abstynencja w sierpniu to "dar, dzięki któremu pomaga się innym". - Ci, którzy podejmują abstynencję są solidarni z tymi, którzy cierpią z powodu alkoholu. Są to przede wszystkim dzieci, które żyją w domach z problemem alkoholowym - podkreślił Wojcieszek.

 

Dodał, że można ją podjąć także w intencji tych osób uzależnionych lub pijących ryzykownie, których w Polsce jest prawie 3 mln. - Dobrowolna sierpniowa abstynencja, to jest też ofiara za cały naród, ponieważ od 300 lat, Polacy zdawali sobie sprawę, że jest związek pomiędzy wolnością zewnętrzną a wewnętrzną - jeżeli nie potrafimy wypracować wolności wewnętrznej, to nie udźwigniemy zadań wolności zewnętrznej, czyli suwerenności, niepodległości - powiedział prof. Wojcieszek.

 

"Pijemy za dużo, za często i niezwykle szkodliwie"


- Polacy po prostu nie umieją pić alkoholu, używamy go narkotycznie. Pijemy za dużo, za często i niezwykle szkodliwie. Włosi piją 65 proc. tego, co my na głowę, a mają 10 razy mniej osób uzależnionych - poinformował prof. Wojcieszek.

 

W tym roku Episkopat Polski zorganizował Narodowy Kongres Trzeźwości pod hasłem "Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu". Jego część studyjna, z udziałem ok. 20 panelistów, odbędzie się we wrześniu w dniach 21-23 września na UKSW w Warszawie.

 

Część modlitewna kongresu - Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości na Jasną Górę - odbyła się w czerwcu. W ramach kongresu w maju w Sejmie odbyła się konferencja "Odpowiedzialność posłów i senatorów, rządu i samorządów za trzeźwość Narodu" z udziałem parlamentarzystów, samorządowców i przedstawicieli rządu. Zwieńczeniem Kongresu będą msze św. w intencji trzeźwości w kościołach w całej Polsce w niedzielę 24 września.

 

W ramach kongresu 23 września na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbędzie się piknik edukacyjny "Świadek wolności", poświęcony osobie ks. Franciszka Blachnickiego - założyciela Ruchu Światło-Życie oraz Krucjaty Wyzwolenia Człowieka - którego celem będzie promocja takich wartości jak trzeźwość, prawda i patriotyzm.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze