Kosiniak-Kamysz na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie przyznał, że opozycja ma wspólne mianowniki i one mogą być przyczyną do rozmów o zmianach w sądownictwie. Jak podkreślił są to: "obrona prawa do sprawiedliwości, obrona demokratycznego państwa prawa, obrona możliwości zabierania głosu w parlamencie".

 

- Pewnie będziemy współpracować, bo każda z partii, mam nadzieję, przedstawi swoje pomysły na wymiar sprawiedliwości, na reformę sądownictwa. We wszystkich można znaleźć coś dobrego i razem, wspólnie może złożymy jeden projekt. Niewykluczone - powiedział polityk.

 

- Można złożyć wspólną ustawę, chciałbym, żeby to były partie opozycyjne z panem prezydentem. PiS chyba nie będzie miał wtedy wyboru i będzie musiało przyłączyć do takiej inicjatywy - ocenił prezes PSL.

 

Jego zdaniem, reformy powinny dotyczyć nie tylko Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa, ale też pod uwagę powinny być brane zmiany w sądach rejonowych.

 

Wybory powszechne ławników


Prezes PSL przedstawił też kilka pomysłów na temat reformy, które zaproponują ludowcy. - Po pierwsze jak największy udział obywateli w procesie wyłaniania sędziów. To jest bardzo ważne, żeby nazwiska kandydatów na stanowisko sędziego były jawne, a organizacje społeczne, samorządy: terytorialny, zawodowy i gospodarczy, mogły zgłaszać swoje uwagi - zaznaczył.

 

Jak dodał ludowcy chcieliby też, żeby w KRS pojawił się przedstawiciel samorządu terytorialnego. Nawet jeżeli trzeba by w tej sprawie zmieniać Konstytucję - podkreślił.

 

Według Kosiniaka-Kamysza głównym punktem programu PSL są wybory powszechne ławników, którzy zasiadaliby, jako przedstawiciele społeczeństwa w sprawach cywilnych i karnych.

 

"Oddzielić sprawy proste od spraw trudnych"


Podkreślił, że ważne są zmiany systemowe. - Systemowo też trzeba odformalizować procedury, szczególnie w sprawach prostych - oddzielić sprawy proste od spraw trudnych. U nas machina sądowa w każdej sprawie, czasem w bardzo błahej, czasem w sprawie wielkiej, rusza z takim samym stopniu - zauważył polityk.

 

- Trzeba odformalizować postępowanie przygotowawcze i ograniczyć koszty sądowe. One są szczególnie dla przedsiębiorców bardzo wysokie - mówił. PSL chce też zwiększenia dostępności do bezpłatnej pomocy prawnej.

 

"To jest dobry papierek lakmusowy"


Kosiniak-Kamysz odniósł się do podpisania we wtorek przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o ustroju sądów powszechnych. - Dzisiaj też od nas zależy i od naszych rodaków, jak będziemy monitorować wprowadzanie tej podpisanej przez prezydenta ustawy. To też będzie sprawdzian jakie są intencje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro - czy wymieni prezesów sądów natychmiast. To jest dobry papierek lakmusowy - powiedział.

 

Szef ludowców pytany o wprowadzenie tzw. "miesięcznic" w dzień zawetowania przez prezydenta ustaw o SN i KRS podkreślił, że weta to "sukces i zwycięstwo".

 

- Dzień 24 lipca, jest symbolem zwycięstwa, że Polak potrafi, że jak jesteśmy razem, jesteśmy wspólnie, zmobilizujemy się, to potrafimy osiągać nasze cele. To jest wielki dzień wdzięczności ruchowi społecznemu, który się w jakiś sposób zrodził. Żeby podtrzymać tę pozytywną energię, (chcemy organizować) takie spotkania co miesiąc pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, przed Sądem Najwyższym, jako symbolu zwycięstwa jednak rozumu, prawa nad bezprawiem, sprawiedliwości nad niesprawiedliwością - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

Dodał, że to "propozycja, która daje szansę, żeby władza pamiętała, że są granice, których przekroczyć nie można". Według Kosiniaka-Kamysza to propozycja do skonsultowania ze środowiskami, które brały udział w protestach.

 

PAP