Uniewinniono byłego szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego

Polska
Uniewinniono byłego szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego
Polsat News

Prawomocnie uniewinniony został Piotr Kownacki. b. szef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, skazany w I instancji za ujawnienie w 2008 r. mediom poufnego raportu ABW o tzw. incydencie gruzińskim. Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok publicznie, po tajnej rozprawie

W poniedziałek SO, jako sąd II instancji, zmienił wyrok z sierpnia 2016 r. Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście, który nieprawomocnie uznał Kownackiego za winnego, ale odstąpił od wymierzenia kary. SR orzekł zaś wobec niego 20 tys. zł tzw. świadczenia pieniężnego.

 

Od wyroku SO strony mogą złożyć kasację do Sądu Najwyższego.

 

SR nie mógł skazać Kownackiego za ujawnienie informacji klauzulowanej, skoro sam uznał, iż był on autorem tzw. drugiego ujawnienia - wskazywała sędzia Eliza Proniewska w uzasadnieniu wyroku. - Przepis dotyczący karania za ten czyn nie przewiduje wielokrotnego ujawniania. To jednorazowa czynność, a karze nie podlega ktoś, kto przekazuje, lub potwierdza już znaną komuś informację - mówiła.

 

"Kilka lat życia przeżyłbym inaczej"

 

Sędzia podkreśliła, że SO "nie dopatrzył się, by Kownacki przekazał dziennikarzowi egzemplarz raportu". Według SO, żaden dowód nie wskazuje na to, by Kownacki był źródłem dziennikarzy. SO nie uznał też za celowe przekazania sprawy do I instancji, bo "brak czynu zabronionego jest nieusuwalną przeszkodą dla prowadzenia postępowania karnego w tej sprawie".

 

Po wyroku Kownacki nie krył zadowolenia. - Od 2008 r. do wyroku minęło prawie 9 lat; w 2012 r. wnosiliśmy o umorzenie tej sprawy, właśnie z powodów, które przytoczyła sędzia w uzasadnieniu - powiedział Kownacki.

 

- Nie jest przestępstwem, gdy dziennikarz przychodzi z tajną informacją, i nawet gdybym - czego nie zrobiłem - przekazał tę samą informację, to nie jest to przestępstwo. Można wtedy było umorzyć sprawę, a ja te kilka lat życia przeżyłbym inaczej  - dodał.

 

Prokurator przypomniał, że stanowisko jego urzędu było inne i po wyroku SO trzeba przeanalizować jego motywy. Dodał, że za wcześnie mówić, czy prokuratura złoży kasację.

 

W grudniu 2010 r. warszawska prokuratura oskarżyła Kownackiego, że - jako szef Kancelarii Prezydenta RP - ujawnił dziennikarzowi gazety "Dziennik" tajemnicę służbową w postaci raportu ABW. B. minister nie przyznał się do zarzutu.

 

Raport dotyczący incydentu z 2008 r.

 

Zgodnie z nim, funkcjonariusz publiczny, który ujawnia osobie nieuprawnionej informację stanowiącą tajemnicę służbową lub informację, którą uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Raport dotyczył incydentu z 23 listopada 2008 r., gdy konwój samochodów z prezydentami Kaczyńskim i Micheilem Saakaszwilim zatrzymano przy granicy z Osetią Płd. Rozległy się strzały. Nikomu nic się nie stało. W raporcie ABW za najbardziej prawdopodobną uznała hipotezę, iż to sama strona gruzińska mogła wykreować sytuację, w której strzelano w obecności prezydentów - by winą obciążyć wspierających Osetię Rosjan.

 

PAP

kan/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie