Pomyłka armii USA. Zaatakowała sojusznicze siły. Zginęło 16 policjantów

Świat
Pomyłka armii USA. Zaatakowała sojusznicze siły. Zginęło 16 policjantów
Flickr/ResoluteSupportMedia/CC BY 2.0

Szesnastu afgańskich policjantów zginęło, a dwóch zostało rannych na skutek ataku lotniczego przeprowadzonego w piątek przez pomyłkę przez armię USA na sojusznicze siły afgańskie w prowincji Helmand - poinformował w sobotę rzecznik lokalnej policji.

Poprzedni oficjalny bilans ofiar mówił o 12 zabitych afgańskich funkcjonariuszach.

 

Śmierć 16 osób w amerykańskim ataku potwierdził także cytowany przez AFP rzecznik władz prowincji, Omar Zwar.

 

Amerykański nalot miał miejsce w piątek "około godz. 17 (ok. godz. 13.30 czasu polskiego) i zginęło w nim 16 afgańskich policjantów, w tym dwóch dowódców, a dwaj odnieśli obrażenia" - przekazał rzecznik policji w Helmandzie, Salam Afghan, w rozmowie z agencją AFP.

 

Policjanci bez mundurów


Do ataku doszło krótko po wypędzeniu talibów z wioski Paszawa w dystrykcie Gereszk (ok. 150 km na zachód od Kandaharu) przez policjantów wspierających armię w operacji antyterrorystycznej - dodał.

 

W piątek gubernator Helmandu Hajatullah Hajat powiedział, że policjanci prawdopodobnie nie nosili mundurów podczas akcji, przez co mogli zostać wzięci za talibów.

 

Wszczęto dochodzenie


Atak został przeprowadzony za pomocą drona i miał miejsce w ramach wspieranej przez wojska USA operacji powietrznej w jednym z okręgów na wschodzie prowincji Helmand.

 

W piątek siły zbrojne poinformowały o omyłkowym ataku i przeprosiły za ten incydent. W sprawie wszczęto dochodzenie, które ma zbadać okoliczności nalotu.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze