Z Sejmu przez... płotki. Lekkoatleci z opozycji

Polska
Z Sejmu przez... płotki
Galeria zdjęć (11)

Podczas debaty nad ustawą o Sądzie Najwyższym w nocy z wtorku na środę posłowie PiS zgłosili kilka poprawek. Opozycja zaproponowała ich ponad tysiąc. Obrady izby zakończyły się około 1:00. Posłowie opozycji natychmiast wyszli na ul. Wiejską do tłumów zgromadzonych przed parlamentem. Jednak, aby dołączyć do ludzi musieli skakać przez rozstawione tam, strzeżone przez policję, płoty.

Aby dostać się do tłumów protestujących przeciwko zmianom wprowadzanym przez PiS w sadownictwie, posłowie opozycji musieli przeskakiwać przez ogrodzenie ustawione wzdłuż ul. Wiejskiej w Warszawie.

 

Płotków pilnowały duże siły prewencji policji, które miały zapobiec wejściu ludzi na teren Sejmu.

 

Posłowie opozycji wyszli do manifestantów po zakończeniu obrad, które marszałek Sejmu przerwał po północy 19 lipca.

 

Podczas nocnych obrad z wtorku na środę Sejm nie zgodził się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o Sądzie Najwyższym i zdecydował o przejściu do II czytania bez odsyłania go do prac w komisji.

 

Posłanka PO Kinga Gajewska zamieściła na Twitterze nagranie, na którym widać, jak "PiS-owski płot nienawiści" - jak parlamentarzystka nazywa ogrodzenie ustawione wzdłuż ul. Wiejskiej - pokonuje poseł PO i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

 

PAP, polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze