Główny Inspektorat Transportu Drogowego poinformował we wtorek, że pojazd został zatrzymany na autostradzie A2 przy punkcie poboru opłat w Gołuskach. Według okazanych przez kierowcę dokumentów, ciężarówka miała być załadowana tworzywami sztucznymi i gumą.

 

- Kierowcą był Polak, który wykonywał międzynarodowy przewóz drogowy na rzecz firmy z Wielkopolski. Towar został załadowany w Wielkiej Brytanii z przeznaczeniem dla firmy na Śląsku. W obecności kierowcy inspektorzy dokonali oględzin ładowni, na podstawie których stwierdzili, że przewożony towar nie odpowiada odpadom zadeklarowanym w dokumentach. Na naczepie znajdowała się bowiem mieszanina odpadów o intensywnym zapachu, sugerującym, że przewożone są odpady komunalne - podał GITD.

 

Kierowca nie posiadał niezbędnych dokumentów


Jak się okazało, ładunek składał się z odpadów aluminium, papieru, plastiku, opakowań po artykułach spożywczych, elementów wnętrz oraz tekstyliów. W związku z obowiązującym zakazem wwozu odpadów komunalnych z zagranicy, kierowcę poproszono o okazanie zezwolenia wydanego przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska; kierowca takich dokumentów nie posiadał.

 

GITD podał, że wobec przewoźnika realizującego przewóz zostanie wszczęte postępowanie administracyjne, które jest zagrożone karą 10 tys. zł. Osobne postępowania w sprawie nielegalnego procederu prowadzi policja, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu.

 

Naczepa z odpadami trafiła na parking. Zostanie zwolniona dopiero po wydaniu przez GIOŚ decyzji dotyczącej dalszego zagospodarowania odpadów.

 

PAP