Brudziński odniósł się również do przemówień obecnego na demonstracji byłego opozycjonisty Władysława Frasyniuka, a także przewodniczącego KOD Krzysztof Łozińskiego oraz przewodniczącego Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza.

 

"Muszę przyznać, że po Łozińskim i Balcerowiczu Frasyniuk (chociaż zachrypnięty) to przynajmniej z biglem dyrdymały plecie o dyktaturze - napisał Brudziński.

 

 

Lider KOD przekonywał na manifestacji, że jest ostatni moment, "w którym można zatrzymać dyktaturę". "Do Jarosława Kaczyńskiego, którego mam nieprzyjemność znać od ok. 40 lat, chciałem powiedzieć: nie jesteś Janukowyczem, nie masz dokąd uciec" - powiedział Łoziński.

 

- My, obywatele, reprezentujemy państwo prawa, to my tu jesteśmy zgodnie z obowiązującą konstytucją, to my bronimy państwa prawa, my obywatele, my stoimy po stronie prawa - stwierdził Frasyniuk. Zaapelował też do sędziów SN, by "stanęli twardo w obronie konstytucji". W ocenie Frasyniuka prezes PiS, Jarosław Kaczyński to "dyktator i człowiek, który napluł na swojego brata, Solidarność, Lecha Wałęsa i polskie społeczeństwo".

 

"Emocje społeczne wymykają się im spod kontroli"

 

Wcześniej Brudziński mówił, że Ryszardowi Petru i Grzegorzowi Schetynie Emocje społeczne wymykają się  spod kontroli".

 

- Na to wszystko co się dzieje w ostatnich dniach patrzę przez pryzmat dwóch listów - powiedział w rozmowie z portalem wpolityce.pl wiceprezes PiS Joachim Brudziński, odnosząc się do opublikowanych ostatnio listów Pawła Kasprzaka, lidera Obywateli RP, i Jana Hartmana, związanego z KOD.

 

Według Brudzińskiego Kasprzak uznał, że "opozycja ze Schetyną i Petru przyjęła postawę +lelum-polelum+" i doszedł do wniosku, że "opozycja po kontrmiesięcznicy jest już im (Obywatelom RP - PAP) niepotrzebna". Z kolei Hartman żalił się, "że Kasprzak nie oddał mikrofonu politykom, że Frasyniuk poprowadził ich pod Grób Nieznanego Żołnierza, a potem poszedł do hotelu Victoria".

 

"Licytacje w zapowiedzi burd i awantur"

 

- To wszystko pokazało Schetynie i Petru, że emocje społeczne wymykają się spod ich kontroli i rząd dusz ludzi protestujących przeciwko PiS nie należy już do nich. Stąd takie nagłe zaostrzenie i licytowanie się Schetyny i Petru - ocenił wiceprezes PiS.

 

Zdaniem Brudzińskiego przejawem walki o przywództwo na opozycji był sobotni list lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru. Adresując go do "przyjaciół na całym świecie" Petru poprosił o przyjazd do Polski w dniach posiedzenia sejmu 18-20 lipca. Prośbę skierował m.in. do szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera, jego zastępcy Fransa Timmermansa, przewodniczącego Komisji Weneckiej Gianniego Buquicchio, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego oraz sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa.

 

Ocenił także działania liderów Platformy Obywatelskiej. "Schetyna z Neumannem zaczynają licytować się w zapowiedziach burd i awantur, próbując przykryć Kasprzaka. Można by powiedzieć panu Neumannowi, że ludzki z niego pan, bo zapowiada tylko konsekwencje karne wobec polityków PiS, a przecież mógłby zapowiedzieć, że ich baseballem potraktuje" - powiedział Brudziński.

 

Skala eskalacji działań opozycji "jest zupełnie irracjonalna i oderwana od rzeczywistości" - stwierdził polityk PiS.

 

PAP