Kierowca wiózł kilkanaścioro dzieci z Kościerzyny do Łodzi - to uczestnicy obozu szkoleniowego. Wewnątrz autokaru podróżowali również opiekunowie dzieci. Policję zaalarmowali dopiero inni kierowcy, którzy zauważyli jadący wężykiem autokar.


Zanim patrol dojechał na miejsce, pojazd w miejscowości Drewniaczki zjechał na pobocze. Kierowca stwierdził, że źle się czuje.


Policjanci ustalili, że autokar prowadził 40-latek, który wydmuchał 2,8 promila. Trafił do aresztu, a gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty. Prawdopodobnie będzie też odpowiadał za narażenie osób na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

 

Opiekunowie dzieci byli trzeźwi.

 


Autokarem jechały dzieci w wieku od 7 do 11 lat - poinformował Radio Gdańsk aspirant sztabowy Marcin Kunka z policji w Starogardzie Gdańskim. Dzieci zawiózł bezpiecznie do Łodzi inny kierowca.

 

Radio Gdańsk, polsatnews.pl