Podejrzewany o pedofilię Krzysztof P. został zatrzymany przez rosyjską policję i Interpol. Był poszukiwany dwoma listami gończymi. Na początku roku, po emisji reportażu Ewy Żarskiej w Polsat News, prokuratura wznowiła śledztwo, a polskie ministerstwo sprawiedliwości wystąpiło o aresztowanie i ekstradycję mężczyzny.

 

Twierdzi, że ma dostęp do tajemnicy państwowej Rosji

 

Krzysztof P. twierdzi, że jest niewinny. - W piątek w sądzie, na posiedzeniu zamkniętym dla mediów, on i jego adwokat próbowali tłumaczyć, że ma związki z Federalną Służbą Bezpieczeństwa, ma dostęp do tajemnicy pańtwowej Rosji, ponieważ jego firma budowała wiele ważnych obiektów w Rosji, takich jak np. stadion w Sankt Petersburgu, szykowany na przyszłoroczny mundial, a także Teatr Maryjski. Traktował to jako czynnik łagodzący, by sąd nie realizował wniosku o ekstradycję. Czuł się w sądzie dość pewnie i twierdził, że wkrótce zostanie wypuszczony na wolność - relacjonował korespondent Polsat News Tomasz Kułakowski.

 

Polsat News, polsatnews.pl