Policję o wysadzeniu bankomatu poinformowali okoliczni mieszkańcy, których o godz. 3 w nocy zbudził wybuch i alarmy, które się włączyły tuż po nim.


- Widzieli trzech sprawców, którzy zbiegli sprzed bankomatu w stronę ulicy Zawiłej - powiedział polsatnews.pl mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Uciekający byli ubrani na czarno, zamaskowani.


Policja natychmiast sprowadziła psa tropiącego, ale po 500 metrach zgubił on ślad na pobliskim parkingu. Policja zakończyła już oględziny miejsca zdarzenia. Zabezpieczono również nagrania z monitoringu.

 

"Jest pewna powtarzalność"


Sprawcy działali szybko, a wszystko było starannie zaplanowane. - Może to być grupa, która już się tym zajmowała (wysadzaniem bankomatów - red.) - wyjaśnia mł. insp. Gleń. Świadczyć o tym ma sposób działania, a także rodzaj zastosowanej przez nich do wysadzenia bankomatu substancji.


- Jest pewna powtarzalność - zauważył rzecznik małopolskiej policji.


W tym roku złodzieje wysadzili w Małopolsce kilka bankomatów. Dwa z nich w Krakowie. Sprawcy tych kradzieży nadal są poszukiwani.

 

polsatnews.pl