- Ta ustawa nie jest niezbędnie konieczna, a wręcz przeciwnie; zbyt mocno ingeruje w sprawy samorządu - powiedział w radiu TOK FM prezydencki rzecznik. Jak dodał, zdaniem Andrzeja Dudy, "daje ona zbyt mocne uprawnienie władzy centralnej nad samorządem" i "to była główna przesłanka" weta.

 

Łapiński zaznaczył, że "strona samorządowa przestrzegała, by prezydent tej ustawy nie podpisywał". - Andrzej Duda wsłuchał się w ten głos (...) te argumenty przeważyły - powiedział rzecznik prezydenta.

 

Dodał, że wątpliwości głowy państwa wzbudził też zapis nadający "regionalnym izbom obrachunkowym możliwości oceniania samorządów pod kątem ich gospodarności, a nie tylko legalności" oraz to, że w przypadku stwierdzenie niegospodarności, wójta można zbyt łatwo odwołać. - To czy jakiś wójt jest gospodarny, najlepiej oceniają wyborcy w czasie wyborów - oświadczył.

 

Pierwsze weto

 

Nowelizacja ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych - której projekt przygotował rząd - m.in. zmienia zasady wyłaniania prezesów izb i rozszerza uprawnienia nadzorcze izb nad jednostkami samorządu terytorialnego.

 

To pierwsza ustawa zawetowana przez prezydenta, która została przygotowana za rządów PiS. Cztery dotychczasowe weta prezydent zgłosił w październiku 2015 r. Odmowa podpisania ustawy przez prezydenta oznacza, że trafia ona do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. Sejm odrzuca weto prezydenta większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

 

PAP