Chodzi o projekt nowej ustawy o SN, autorstwa PiS, który pojawił się na stronach Sejmu w środę późnym wieczorem. Zakłada on utworzenie trzech nowych Izby SN, modyfikacje w powoływaniu sędziów SN i umożliwia przeniesienie obecnych sędziów SN w stan spoczynku.

 

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała na briefingu w Sejmie, że złożony w środę przez posłów PiS projekt "de facto zakłada likwidację Sądu Najwyższego - bez przyczyny, bez uzasadnienia, łącznie z prezes SN". Dodała, że zgodnie z projektem, "w miejsce sędziów, którzy zostali wybrani zgodnie z konstytucją, zostaną powołani sędziowie bezpośrednio powołani przez ministra sprawiedliwości, czynnego polityka PiS".

 

"Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem"

 

- PiS od niemal dwóch lat powoli zabijał polską demokrację; ta ustawa może zostać porównana do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Do odwołania całego składu SN nie doszło w żadnym cywilizowanym, demokratycznym kraju. To sytuacja wyjątkowa, możemy powiedzieć wprost, że mamy do czynienia z zamachem stanu - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

 

Posłanka Nowoczesnej przypomniała, że to właśnie SN stwierdza m.in. ważność wyborów. - Więc jeśli będzie podporządkowany czynnemu politykowi PiS, to tak naprawdę może zaakceptować każde fałszerstwo, które PiS będzie mógł dokonać - powiedziała. Podkreślała, że jeśli projekt PiS wejdzie w życie, "nowy SN" będzie też decydować o wszystkich karach dyscyplinarnych dla adwokatów, radców prawnych i sędziów i za ujednolicanie prawa w Polsce.

 

- Musimy więc wszyscy szybko, w ramach wszystkich zawodów prawniczych, wypracować rozwiązania, które postawią tamę tej niszczycielskiej sile - powiedziała posłanka Nowoczesnej. Według niej, muszą to być działania skoordynowane ze wszystkimi zawodami prawniczymi i mieć jak największe poparcie społeczne.

 

"Siła argumentacji zamieniona na siłę koneksji politycznych"

 

Zwróciła się też bezpośrednio do Polaków mówiąc: "Proszę pomyśleć o swoim bezpieczeństwie prawnym. Jak będzie wyglądało wydawanie wyroków przez sędziów wybieranych przez czynnego polityka? Siła argumentacji prawnej zostanie zamieniona na siłę koneksji politycznych, siłę znajomości z politykami PiS; wiemy już jak to wygląda". Przypominała w tym kontekście sprawę ułaskawienia koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, czy karambolu z udziałem samochodu szefa MON.

 

Z kolei inna posłanka Nowoczesnej, wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak oceniła, że PiS poprzez stanowione przez siebie prawo pozbawia społeczeństwo poczucia bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Mówiła, że partia rządząca przygotowała "kolejny projekt, który narusza zasadę trójpodziału władzy i pozbawia władzę sądowniczą niezależności". PiS - jak dodała - wprowadza "same ustawy kadrowe".

 

"Nie ma innych ustaw reformujących sądownictwo, nie ma nawet rozporządzenia dotyczącego opłat sądownych, które są jednymi z najwyższych w Europie, co zniechęca obywateli do korzystania ze swoich praw w sądach, bo ich na to nie stać" - podkreśliła Dolniak.

 

PAP