Gorące, parne i duszne powietrze zaczyna przechodzić do historii. Jeszcze w środę termometry pokazywały w cieniu 25-27 stopni. Teraz ciśnienie będzie szybko spadać, co zapowiada większe zmiany w pogodzie.

 

Nad zachodnie regiony kraju znad Niemiec wkroczy front atmosferyczny, a wraz z nim opady deszczu, które miejscami mogą być intensywne i mieć charakter ciągły. Pojawiać się też będą burze o natężeniu małym i średnim.

 

Grad i porywisty wiatr

 

Na poniższej mapie w strefie żółtej (średnie natężenie burz) w ciągu jednej godziny może spaść do 30 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań.

 

Grad może mieć średnicę do 3 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 90 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie.

 

W strefie zielonej (małe natężenie burz) spodziewamy się ulewnego deszczu do 15 mm, z gradem o średnicy do 1 cm i porywistym wiatrem do 80 km/h.

 

 

Noc ze środy na czwartek (12/13.07) największe ulewy przyniesie w północnej części kraju, gdzie opady będą ciągłe i w sumie do poranka może spaść nawet 20-30 mm deszczu. Możliwe są więc lokalne podtopienia. Nie są to dobre wieści dla wypoczywających nad Bałtykiem czy Wielkimi Jeziorami Mazurskimi.

 

W czwartek (13.07) o poranku znów będzie obficie padać. Deszcze będą się przesuwać nad wschodnie regiony kraju. Nadal będzie też porywiście wiać, zwłaszcza w centrum i na wschodzie. Podmuchy osiągające 70 km/h mogą łamać drzewa i uszkadzać dachy.

 

Najzimniej na południu i wschodzie

 

Najdłużej opady utrzymają się nad województwami wschodnimi, mniej więcej do godzin południowych. W tym samym czasie od zachodu pogoda zacznie się poprawiać, opady ustaną, a niebo przejaśni się i rozpogodzi.

 

Nadal jeszcze może mocno wiać, ale nie będą to porywy niebezpieczne. Spowodują one jednak duże ochłodzenie.

 

Napłynie do nas masa polarno-morska za sprawą której temperatura w większości regionów kraju nie przekroczy już 20 stopni. Zdecydowanie najchłodniej będzie w strugach deszczu na południu i wschodzie kraju, zaledwie od 15 do 17 stopni. Zrobi się przeszywająco chłodno i wilgotno, prawdziwie jesiennie.

 

Senność i rozdrażnienie

 

Kolejna zmiana pogody nie wpłynie korzystnie na nasze samopoczucie. Nagły spadek ciśnienia związany z przejściem niżu sprawi, że warunki biometeorologiczne będą niekorzystne. To może się objawiać sennością, różnorodnymi bólami, rozdrażnieniem, rozkojarzeniem i powolniejszą reakcją.

 

twojapogoda.pl