Dokładne okoliczności tego wypadku ustala policja, która dostała zgłoszenie o zdarzeniu w piątek po godzinie 15:00.

 

- Prędkość, z jaką motocyklista poruszał się po placu manewrowym, była niewielka. Mimo to uderzenie musiało być silne, bo kask nie ochronił kursanta - powiedział polsatnews.pl mł. asp. Rafał Retmaniak z wydziału komunikacji Komendy Stołecznej Policji.

 

Na miejscu wypadku ratownicy medyczni podjęli próbę reanimacji. Nie udało się uratować życia 36-latka, który zmarł zanim przewieziono go do szpitala.

 

polsatnews.pl