- Między Budapesztem a Nowym Jorkiem i Chicago podróżuje rocznie ponad 165 tysięcy osób. Dziś przesiadają się głównie we Frankfurcie, Paryżu, Amsterdamie czy Londynie, co znacznie wydłuża ich podróż. Wierzymy, że mieszkańcy Budapesztu i okolic zasługują na lepszy produkt i dlatego zdecydowaliśmy o uruchomieniu bezpośrednich połączeń między Węgrami a USA. To również kolejny etap konsolidacji rynku w Europie Środkowo-Wschodniej, którego LOT staje się dziś niekwestionowanym liderem - powiedział Milczarski w piątek w Budapeszcie.

 

LOT w piątek wykonał rejs do Budapesztu z Warszawy Boeingiem 787 Dreamliner. Na pokładzie samolotu oprócz pasażerów, był obecny m.in. wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki i wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Dreamliner będzie wykonywał rejsy z Budapesztu do Stanów Zjednoczonych. Oznacza to także, że na lotnisku w Budapeszcie na stałe będzie bazował jeden z dreamlinerów LOT-u.

 

- Węgry i Polska mogą tworzyć własne ścieżki rozwoju, mogą wypracować szlak między Wschodem i Zachodem - powiedział Morawiecki. - Jestem przekonany, że to bardzo ważny krok na drodze współpracy gospodarczej miedzy Polską a Węgrami - dodał.

 

"Uzupełnienie oferty połączeń z Warszawy"


Rejsy ze stolicy Węgier do Nowego Jorku będą wykonywane cztery razy w tygodniu (w poniedziałki, czwartki, piątki i niedziele), a do Chicago LOT poleci z Budapesztu dwa razy w tygodniu (we wtorki i soboty). Oba połączenia są całoroczne.

 

Jak dodał Milczarski, według analiz przeprowadzonych przez przewoźnika, z bezpośrednich połączeń z Budapesztu będą korzystać nie tylko mieszkańcy węgierskiej stolicy, ale również innych węgierskich miast, wschodniej Austrii, Słowacji, zachodniej Rumunii czy państw bałkańskich. Podkreślił, że w odległości dwóch godzin jazdy samochodem od budapeszteńskiego lotniska mieszka ponad 8 mln mieszkańców.

 

- Zarówno w Nowym Jorku jak i Chicago mieszka wiele osób pochodzących z tej części Europy. Rozwijają się też relacje gospodarcze. Nowe bezpośrednie połączenia z pewnością będą stanowić dodatkowy impuls dla wzrostu zarówno liczby pasażerów jak i przewozów cargo. Oferta połączeń atlantyckich z Budapesztu będzie uzupełnieniem oferty połączeń z Warszawy, ale nie będzie z nią bezpośrednio konkurować - zaznaczył.

 

Liczba pasażerów rośnie


Jak przypomniał Milczarski, ostatni raz Węgry miały bezpośrednie połączenie z USA w 2011 roku. Od tego czasu, mimo braku bezpośrednich rejsów, liczba pasażerów podróżujących z Budapesztu do USA nieustannie rośnie, co tworzy ogromny, niezagospodarowany dotąd rynek.

 

Obecny na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych i handlu Węgier Peter Szijjarto, powiedział, że Węgry od sześciu lat nie mają bezpośredniego połączenia ze Stanami Zjednoczonymi, kiedy to rejsy do USA zlikwidowały linie American Airlines i Delta Air Lines, a potem węgierskie linie Malev.

 

- Brakowało nam takiego bezpośredniego połączenia ze Stanami Zjednoczonym, choć to drugi największy inwestor na Węgrzech - mówił. Ocenił, że oferta LOT przyczyni się do rozwoju Węgier.

 

PAP