Muzeum Narodowe w Krakowie prowadzi widza przez swoje sale i po raz pierwszy pokazuje coś, co nie do końca - według krytyków i specjalistów - można nazwać sztuką.

 

Odciski palców jako głowy więźniów

 

Jednym z obrazów jest dzieło Józefa Szajny, który miał 19 lat, kiedy trafił do obozu. Namalował postaci w pasiakach przypominających więźniów. Głowy tych ludzi są wykonane z odcisków palców współwięźniów.

 

- Jest to praca bardzo wymowna. Z jednej strony nawiązuje do anonimowej masy ludzi, która znalazła się w obozie, ale z drugiej strony dzięki temu odciskowi kciuka bardzo wyraźnie wskazuje na to, że każda z tych osób miała własną tożsamość, była indywidualnością - powiedział Michał Dziewulski z Muzeum Narodowego w Krakowie.

 

Malowali na rozkaz doktora Mengele

 

Więźniowie-artyści malowali także na zlecenie hitlerowców, którzy chcieli mieć w swoich domach obrazy takie, jak np. "Rozbudowa Auschwitz".

 

Artyści dokumentowali przeprowadzane w obozie eksperymenty medyczne wykonując m.in. portrety Romów, które powstawały na rozkaz doktora SS Josefa Mengele. Malowała je więźniarka Dina Gottliebova.

 

Polsat News