Przenieśli 70-tonowy schron. Przeszkadzał w budowie drogi

Polska

Powodzeniem zakończyła się we wtorek w Rudzie Śląskiej operacja przeniesienia 70-tonowego schronu sprzed II wojny światowej, który kolidował z trasą budowanej tam ważnej miejskiej arterii. Schron został przeniesiony o 20 metrów, gdzie zostanie wyeksponowany.

Chodzi o budowaną od kilku lat przez samorząd Rudy Śląskiej dwujezdniową trasę N-S, która stanie się komunikacyjnym kręgosłupem miasta. Pierwszy jej odcinek został oddany do użytku w styczniu 2014 r., drugi - w sierpniu ub. roku. Od dwóch miesięcy trwa budowa 3. odcinka.

 

Schron przeniesiony o 20 metrów

 

Jednym z elementów kolidujących z powstającą drogą był tzw. schron pozorno-bojowy. To stosunkowo niewielka żelbetowa kapsuła, mogąca pomieścić dwie osoby, z murem sugerującym, że jest to duży schron bojowy.

 

- Tak naprawdę miał wprowadzić przeciwnika w błąd, a właściwie ściągnąć na siebie ogień artylerii, chroniąc jednocześnie większe obiekty, które są wokół i które były bardziej ukryte - wyjaśnił dziennikarzom Dariusz Pietrucha, prezes stowarzyszenia Pro Fortalicium, które opiekuje się wieloma zachowanymi na Górnym Śląsku dawnymi fortyfikacjami.

 

Ważący ponad 70 ton żelbetowy schron został przeniesiony o 20 m na północ od dotychczasowego miejsca przez specjalistyczny dźwig o maksymalnym udźwigu 250 ton. Jak wyjaśnił dyrektor kontraktu, Maciej Szczerbowski z firmy Drogopol, przeniesiona w ten sposób została część bojowa schronu. Wobec uszkodzenia części pozornej, mur ten został przeniesiony już wcześniej.

 

"To ważne, żeby i takie dziedzictwo regionu zachowywać"

 

Główna trudność wtorkowej operacji polegała na ciężarze kapsuły. Jej ściany mają ok. metra grubości. Aby przenieść taki obiekt należy dobrać odpowiedni dźwig i obliczyć wytrzymałość tzw. zawiesi. O przeniesieniu schronu zdecydowano już na etapie projektowania drogi. Inne poprowadzenie trasy byłoby droższe; jednocześnie miastu zależało na wyeksponowaniu historycznego obiektu.

 

Pochodzący z 1938 r. schron zachował się w dobrym stanie, był jedynie zalany deszczówką. Ma zachowane elementy stalowego wyposażenia, w tym dwudzielne drzwi pancerne czy pancerne zamknięcie strzelnicy ręcznego karabinu maszynowego. Kapsuła w nowym miejscu zostanie przykryta ziemią, aby zachować pierwotny wygląd. Z poziomu chodnika doprowadzą do niej w dół schody. Obok stanie tablica informacyjna.

 

Obserwujący wtorkową operację Krzysztof Kusz mówił, że w dzieciństwie często bawił się przy okolicznych schronach. - Było w nich dużo śmieci, ale kiedyś znaleźliśmy hełm - zaznaczył. - To ważne, żeby i takie dziedzictwo regionu zachowywać. To przeniesienie wydaje się bardzo dobrym pomysłem - ocenił.

 

"Można poznać kawałek historii regionu"

 

- Kiedyś (…) w Nowym Bytomiu (pobliska dzielnica Rudy Śląskiej - red.), obok Huty Pokój, stał gigantyczny bunkier i trzeba było coś z nim zrobić. Musieli niestety go wysadzić. Tutaj akurat jest możliwość przeniesienia, więc bardzo fajnie, że to zostanie - zaznaczył.

 

- Tym bardziej, że powstało wiele grup czy stowarzyszeń, które zaczęły opiekować się takimi bunkrami. Gdy my, za dziecka, się tutaj bawiliśmy, to było wszystko zaniedbane, mało kto o tych miejscach coś wiedział. Nie było internetu, żeby o nich poczytać, najwyżej babcia mogła coś poopowiadać. Dziś fajnie, że ktoś się tym zajął i można poznać kawałek historii regionu - dodał Kusz.

 

W pobliżu znajduje się jeszcze duży bunkier, który z jednej strony ominie trasa N-S, a z drugiej - towarzyszące jej chodnik i ścieżka rowerowa. Oba obiekty należą do części Obszaru Warownego Śląsk, jakim była Grupa Bojowa Wirek. Jej zadaniem była osłona od południa obecnej dzielnicy Rudy Śląskiej o tej nazwie i uzupełnienie obrony pomiędzy Punktem Oporu Nowy Bytom-Czarny Las a Punktem Oporu Szyb Artura w Kochłowicach.

 

Trzeci odcinek trasy ma być gotowy pod koniec 2018 r.

 

Powstający obecnie w Rudzie Śląskiej trzeci odcinek trasy N-S ma być gotowy do grudnia 2018 r. Liczy ponad 1,4 km - od ul. Bukowej do ul. Kokota. Na jego wartą ok. 48 mln zł budowę (a także zakończoną już budowę drugiego odcinka) miasto dostało ok. 90 mln zł unijnego dofinansowania (ze środków na drogi wojewódzkie w obecnym śląskim Regionalnym Programie Operacyjnym).

 

Na początku czerwca br. miasto uzyskało 110 mln zł unijnej dotacji z tego samego źródła na ostatni odcinek - do autostrady A4. Samorząd ma już dokumentację projektową tego najdłuższego, liczącego 1,7 km fragmentu trasy; zamierza ogłosić przetarg na jego wykonanie jeszcze w tym roku.

 

Już używane dwa odcinki trasy N-S mają łącznie ok. 2 km. Pierwszy - od drogi nr 902 (czyli Drogowej Trasy Średnicowej - DTŚ) do drogi nr 925 (czyli ul. 1 Maja) - został dofinansowany kwotą ponad 36 mln zł z poprzedniego śląskiego RPO. Wraz z drugim odcinkiem - wiodącym od ul. 1 Maja do ul. Bukowej - powstała też m.in. licząca 1,5 km nowa jednojezdniowa droga łącząca ul. Bukową z ul. ks. Niedzieli w dzielnicy Bielszowice.

 

Miasto zamierza kontynuować budowę trasy N-S na północ, czyli od DTŚ do granicy z Bytomiem. W tym roku ma być gotowa dokumentacja na pierwszy odcinek - do ul. Magazynowej, co pozwoli na przygotowanie przetargu na budowę. W marcu br. ogłoszony został przetarg na zaprojektowanie odcinka od ul. Magazynowej do granicy miasta, wraz z obwodnicą dzielnicy Godula.

 

PAP

 

 

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze