W Brukseli podpisano deklarację o wschodniej flance NATO. "Bezpośrednia odpowiedź na agresywne działania Rosji"

Świat
W Brukseli podpisano deklarację o wschodniej flance NATO. "Bezpośrednia odpowiedź na agresywne działania Rosji"
Reuters
Sekretarz generalny NATO Jen Stoltenberg.

USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania, Litwa, Łotwa, Estonia i Polska podpisały w czwartek w Brukseli na spotkaniu ministrów obrony państw NATO wspólną deklarację na temat wysuniętej obecności NATO na flance wschodniej.

Deklaracja potwierdza osiągnięcie gotowości przez cztery grupy bojowe NATO, które stacjonują w Polsce i państwach bałtyckich. "Dzisiaj deklarujemy, że cztery (...) elastyczne i interoperacyjne wielonarodowe grupy bojowe są gotowe i zdolne do powstrzymania, a jeśli to konieczne, natychmiastowego reagowania na jakąkolwiek agresję w porozumieniu z siłami narodowymi" - czytamy w deklaracji.

 

Ministrowie podkreślają w dokumencie, że decyzja podjęta przez szefów państw i rządów na szczycie NATO w Warszawie ma wzmocnić odstraszanie i obronność Sojuszu, w tym obecność na wschodniej flance. "Jest bezpośrednią odpowiedzią na agresywne działania Rosji, w tym prowokacyjne działania wojenne na peryferiach terytorium NATO, które zmniejszyły stabilność i bezpieczeństwo, zwiększyły nieprzewidywalność" - czytamy w deklaracji.

 

"Naszym celem jest zapobieganie konfliktom"

 

Zaznaczają też, że stworzenie czterech grup bojowych jest jednoznaczną demonstracją solidarności, determinacji i zdolność do obrony ludności NATO i jego terytorium przed agresją. "Naszym celem jest zapobieganie konfliktom, ochrona naszych sojuszników oraz zachowanie pokoju i bezpieczeństwa w regionie euroatlantyckim" - akcentują.

 

Jednocześnie - jak podkreślają sygnatariusze deklaracji - odstraszanie, jako część ogólnego podejścia Sojuszu do zapewnienia bezpieczeństwa, musi być uzupełnione poprzez dialog z Rosją w poszukiwaniu wzajemnej transparentności i ograniczania zagrożeń. Jednak "te wysiłki nie będą odbywać się kosztem zapewnienia wiarygodnego odstraszania i obrony NATO".

 

"Ważny krok w kierunku realizacji decyzji warszawskiego szczytu"

 

W deklaracji osiem państw zwróciło też uwagę na utworzenie siedziby dowództwa wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód NATO w Elblągu. "Jest to ważny krok w kierunku realizacji decyzji warszawskiego szczytu. Zwiększy on skuteczność NATO w podejmowaniu zbiorowych zadań obronnych na wschodniej flance" - wskazali sygnatariusze.

 

W sesji ministrów obrony państw NATO, która odbywa się w Kwaterze Głównej Sojuszu w Brukseli, biorą udział szefowie resortów obrony wszystkich krajów NATO, w tym minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Mają na nim omówić wdrożenie decyzji, które były podjęte na szczycie NATO w Warszawie, dotyczących wzmocnienia polityki odstraszania i obrony oraz kształtowania stabilności w sąsiedztwie Sojuszu.

 

Macierewicz spotka się w Brukseli z ministrem obrony USA Jimem Mattisem. Omówione będą kwestie obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz relacji transatlantyckich w kontekście zbliżającej się w lipcu br. wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie.

 

W rozmowach szefów resortów obrony państw NATO podsumowane ma być rozmieszczanie batalionowych grup bojowych w ramach wysuniętej obecności Sojuszu na flance wschodniej. W środę na konferencji prasowej w Brukseli sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że grupy bojowe w Polsce i państwach bałtyckich są już w pełni operacyjne.

 

Odpowiedź na konflikt na wschodzie Ukrainy

 

Dyskusja ma dotyczyć także współpracy NATO-Unia Europejska, rozwoju zdolności obronnych i wydatków obronnych krajów członkowskich. Odbędzie się także spotkanie wszystkich uczestników misji Resolute Support w Afganistanie.

 

Decyzja o rozmieszczeniu w Polsce i trzech krajach bałtyckich wielonarodowych batalionowych grup bojowych zapadła na szczycie NATO w Warszawie w lipcu 2016 roku. Tzw. wzmocniona wysunięta obecność wojskowa na wschodzie Sojuszu to odpowiedź na politykę Rosji i konflikt na wschodzie Ukrainy.

 

Batalionowe grupy bojowe to wzmocnione, samodzielne bataliony, które w zależności od państwa liczą od kilkuset do ponad 1000 żołnierzy. Każdy oddział, który trafi na wschodnią flankę w ramach ciągłej, rotacyjnej obecności, będzie wielonarodowy, ale będzie miał tzw. państwo ramowe, odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W przypadku Polski taką rolę pełnią USA, w Estonii - Wielka Brytania, na Litwie - Niemcy, a na Łotwie - Kanada wspomagana przez pododdział pancerny z Polski.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze