Polskie jabłka w USA. "Sprawa miesięcy, a może nawet tygodni"

Świat
Polskie jabłka w USA. "Sprawa miesięcy, a może nawet tygodni"
Pixabay.com/MarcoRoosink

- Obecnie w Polsce przeprowadzane są badania przez amerykańskich inspektorów sanitarnych. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, eksport polskich jabłek do Stanów Zjednoczonych to sprawa miesięcy, a może nawet tygodni - powiedział wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki po rozmowach z przedstawicielami władz amerykańskich w Waszyngtonie.

W rozmowie z grupą polskich korespondentów sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreślił, że "Polska jest największym producentem jabłek w Europie".

 

Podczas niespełna dwudniowej wizyty w amerykańskiej stolicy najważniejsze znaczenie miały rozmowy wiceministra w Biurze Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) - niezależnej agencja rządu federalnego, która jest odpowiedzialna za kształtowanie polityki handlowej i jej realizację.

 

Agencja ta, stworzona w 1962 r., nabrała szczególnego znaczenia w obecnej administracji Białego Domu, ponieważ prezydent Donald Trump powierzył jej zadanie renegocjowania międzynarodowych porozumień handlowych, takich jak porozumienie o wolnym handlu NAFTA zawarte pomiędzy Kanadą, Meksykiem i Stanami Zjednoczonymi.

 

"Sztandarowe produkty polskiego eksportu"


Bogucki poinformował w środę, że podczas spotkania z Sharon Bomer, dyrektor generalną ds. rolnictwa i polityki handlowej w USTR, poruszył także zagadnienie eksportu na rynek amerykański polskiego drobiu.

 

Drób i produkty z drobiu należą, jak podkreślił wiceminister do "sztandarowych produktów polskiego eksportu”, jednak podobnie jak jabłka nie mają swobodnego dostępu na rynek amerykański.

 

Bogucki, który w przeszłości prowadził swoje własne gospodarstwo rolne i był wójtem gminy Czyżew-Osada w rodzinnym województwie podlaskim, o polsko-amerykańskiej wymianie handlowej w dziedzinie rolnictwa rozmawiał także z przedstawicielami amerykańskiego ministerstwa handlu.

 

- Rozmawialiśmy także o trudnych problemach, o problemach wzajemności - powiedział Bogucki. Wiceminister przyznał, że jednym z "tych trudnych problemów", jakie pojawiły się podczas jego rozmów w Waszyngtonie, były różnice stanowisk pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a państwami UE, jeśli chodzi o żywność genetycznie zmodyfikowaną.

 

- Tłumaczyłem ze swojej strony, że wysokie standardy w Europie są wynikiem wysokich oczekiwań konsumentów. Przecież to konsumenci w Europie domagają się żywności niezmodyfikowanej genetycznie - odparł wiceminister.

 

Restrykcyjne przepisy UE w dziedzinie takiej żywności od lat są powodem ostrych sporów z amerykańskimi eksporterami, którzy powszechnie stosują np. genetycznie zmodyfikowaną soję w paszach eksportowanych także do Polski.

 

Polska zamierza 1 stycznia 2019 roku wprowadzić zakaz stosowania, wytwarzania oraz wprowadzania do obrotu pasz genetycznie zmodyfikowanych co zdaniem ekspertów odbije się na cenach mięsa i drobiu.

 

Eksport do USA


Wiceminister w rozmowie z polskimi korespondentami zwrócił uwagę na dynamiczny w ostatnich latach rozwój eksportu polskich produktów rolniczych do Stanów Zjednoczonych.

 

W ubiegłym roku eksport produktów rolno-spożywczych do USA przekroczył wartość 400 mln dolarów, a w pierwszych miesiącach bieżącego roku wartość tego eksportu wzrosła o kilkadziesiąt procent w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Polska jest trzecim największym eksporterem wieprzowiny na rynek amerykańskich.

 

Przed spotkaniami w amerykańskiej stolicy wiceminister przebywał w Nowym Jorku, gdzie uczestniczył w trzydniowych targach żywności 2017 Summer Fancy Foods Show (Lato 2017 Pokaz Wyszukanej Żywności).

 

Podczas targów, zakończonych we wtorek, Polska po raz pierwszy miała swoją osobną ekspozycję z 23 stoiskami, gdzie polskie specjały, w tym szeroki wybór coraz bardziej popularnej w Ameryce ekożywności, prezentowało 40 producentów.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze