Na środowym briefingu, posłowie PO nawiązali do informacji, które pojawiły się w mediach, że w szpitalach, w co najmniej pięciu dużych miastach, przy biopsjach szpiku kostnego nie stosuje się znieczulenia ogólnego. Tomasz Grodzki (PO) powiedział, że jego klub nie może pozostawić bez reakcji tak bulwersującej sprawy; podkreślał, że biopsje szpiku kostnego to bardzo bolesny zabieg.

 

Zaczęło się od wpisu na Facebooku

 

Zaznaczył, że sprawa zaczęła się od postu na Facebooku jednej z matek, która zapytała innych rodziców, czy ich dzieci miały biopsję szpiku wykonaną w znieczuleniu ogólnym. Podkreślił, że posłowie mogliby się nie dowiedzieć o sprawie, gdyby nie "lawina komentarzy i zgłoszeń", które ukazały się po tym wpisie.

 

- Nie wolno nam do takich sytuacji dopuścić, polskie dzieci nie mogą cierpieć. Dlatego apelujemy do ministra zdrowia, aby w drodze rozporządzenia jak najszybciej uregulował kwestie biopsji szpiku do 18. roku życia tak, aby ten zabieg był dla dzieci możliwie najmniej traumatyczny - powiedział Grodzki.

 

Według niego, "w praktyce sprowadza się to do krótkiego znieczulenia ogólnego, chyba że są ciężkie przeciwwskazania, bo wtedy można się posiłkować innymi metodami".

 

Minister wystąpił o kontrolę

 

Biuro prasowe MZ zapewnia, że minister zdrowia kontroluje stosowanie znieczulenia podczas zabiegów punkcji i biopsji u dzieci.

 

"Minister zdrowia wystąpił do konsultanta krajowego w dziedzinie onkologii i hematologii dziecięcej z prośbą o kontrolę w niektórych szpitalach dotyczącą stosowania znieczulenia ogólnego w trakcie przeprowadzania u dzieci zabiegów punkcji lędźwiowej i biopsji szpiku. Po zasięgnięciu opinii właściwych konsultantów i towarzystw naukowych minister zdrowia rozważy ewentualną drogą legislacyjną" - poinformował resort.

 

We wtorek, Rzecznik Praw Pacjenta poinformował, że wystąpił o wyjaśnienia do dyrektorów siedmiu szpitali, które - jak wynika z informacji medialnych - nie stosowały znieczulenia ogólnego w trakcie przeprowadzania u dzieci zabiegu punkcji lędźwiowej oraz biopsji szpiku.

 

"Jeśli uzyskane i przeanalizowane informacje będą uprawdopodabniać naruszenia praw pacjenta Rzecznik podejmie decyzję o wszczęciu postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów" - zapewniono w komunikacie. O opinię w tej sprawie Rzecznik zwrócił się też do konsultantów krajowych.

 

PAP