Według "Super Expressu" na imprezie u byłego polityka bawili się m.in. Ryszard Kalisz, Borys Budka, Kazimierz Marcinkiewicz i Bartłomiej Sienkiewicz. Goście mieli zachowywać się zbyt głośno, więc sąsiedzi zaalarmowali policję.

 

- Policjanci zostali wezwani na miejsce ok. godz. 22. Interwencja zakończyła się pouczeniem - potwierdziła w rozmowie z dziennikiem nadkom. Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

 

Do medialnego zamieszania wokół imprezy odniósł się Roman Giertych. W Radiu ZET potwierdził, że była "super impreza", ale w ramach ciszy nocnej. Podkreślił, że żadnego mandatu od policji nie dostał.

 

 

Komentarz Giertycha pojawił się także na jego fanpage'u na Facebooku.

 

"Ja, Giertych Roman syn Macieja i Antoniny powalony brutalnymi faktami ujawnionymi dziś przez media postanowiłem ze skruchą przyznać się do winy i dokonać publicznej, dalszej autodenuncjacji. Tak, przyznaję, że w dniu 23 czerwca roku bieżącego dopuściłem się zorganizowania imprezy w moim ogrodzie. Impreza odbyła się w przededniu wigilii połowinek pomiędzy miesięcznicami. Podczas przyjęcia zamiast marszów patriotycznych, żałobnych oraz pieśni wojskowych grano piosenki płoche, trzpiotne i cudzoziemskie" - napisał mecenas na Facebooku. 

 

Dodał, że w związku z powyższym przedkłada "autodenuncjacyjny wniosek o powołanie komisji śledczej ds. zbadania przyczyn, przebiegu i skutków imprezy w domu państwa Giertych".

 

"Stawię się przed komisją"

 

Mecenas zadeklarował, że stawi się przed komisją i ma nadzieję, że Sejm powoła na jej przewodniczącego Marka Suskiego. "Wówczas wrócimy do jego pytania o rachunek i będzie wiadomo, że chodziło o rachunek za imprezę, a on swoim bystrym, profetyckim umysłem już w środę wiedział o co pytać" - podkreślił Giertych.

 

Część swojego wpisu poświęcił Jarosławowi Kaczyńskiemu i szefowi telewizji publicznej Jackowi Kurskiemu. "Nadto podczas całej, długiej imprezy nikt nie krzyczał »Jarosław, Jarosław«, ani nie żądał ujawnienia żadnej ukrytej przez wrogów prawdy" - czytamy.

 

"TVPiS rozdziera szaty o organizację imprezy pewnie dlatego, że nie zaprosiłem Jacka Kurskiego. Ach, te czasu Jacku kiedy przygrywałeś nam na gitarze i śpiewałeś Twoje hasło »Tylko Kaczka głupi ptak mówi tak, tak, tak«" (pisownia oryginalna - red.) - zakończył Giertych.

 

 

Super Express, polsatnews.pl