Dwóch młodych chłopaków na łódce nieostrożne się zachowuje, łódka się wywraca, obaj wpadają do wody. Jeden z nich unosi się na niej - był w kamizelce ratunkowej. Drugi idzie pod wodę, prawdopodobnie dostaje się pod wywróconą łódkę.

 

Na sygnał alarmu do akcji przystępują ratownicy WOPR na skuterze wodnym. Bez problemu podejmują - po kilkunastu sekundach od zdarzenia - unoszącego się na wodzie poszkodowanego. Jeden z ratowników wskakuje do wody i umieszcza go na desce ortopedycznej ciągniętej za skuterem, sam trzymając się deski i kontrolując stan chłopaka daje sygnał koledze, by płynął do brzegu.

 

Symulowana akcja resuscytacyjna

 

Tu dwie ratowniczki z młodzieżowej drużyny WOPR przejmują chłopaka, który o własnych siłach jest w stanie zejść z deski i wyjść na brzeg. Opatrują mu rozbitą głowę, zdejmują kapok, zabezpieczają aluminiowym kocem termicznym i pomagają przejść do bazy ratowników, gdzie spokojnie dochodzi do siebie.

 

W tym czasie do łódki zdążył podpłynąć duży ponton WOPR i zabezpieczająca akcję łódź straży pożarnej. Od pomostu w bazie Zegrzu płynie motorówka policji, z której do prowadzących już poszukiwania ratowników WOPR skacze policjant w masce nurkowej. Ratownicy i policjant w wodzie nurkując, szukają drugiej osoby - wyciągają go po 1,5 minuty, jest nieprzytomny.

 

Po wciągnięciu na ponton WOPR trwa symulowana akcja resuscytacyjna - masaż serca, próba oddychania usta-usta. Ponton dobija do pomostu, gdzie przy stale trwającym ręcznym masażu serca trwają próby przywrócenia życia chłopakowi. Poszkodowanego przejmuje zespół ratowników, który z dyżurującej na brzegu karetki pogotowia wbiega na pomost. Zabierają go na noszach do karetki i odwożą do szpitala stale reanimując, bo - w założeniach pozoracji - nadal nie odzyskał krążenia.

 

Każda minuta przebywania pod wodą może być groźna dla życia

 

Podsumowując akcję wiceszef legionowskiego WOPR Robert Rodziewicz jeszcze raz podkreślił znaczenie tak prostych rzeczy, jak kamizelka asekuracyjna, dla zadbania o swoje bezpieczeństwo. Tłumaczył, że do dyspozycji kąpiących się są strzeżone plaże - nad Zegrzem w Nieporęcie, Serocku i Wieliszewie.

 

Każda minuta, czasem sekunda przebywania pod wodą może być groźna dla życia. Na plażach i kąpieliskach strzeżonych pomoc, w razie nieszczęśliwego zdarzenia, może nadejść natychmiast - podkreślił. Na terenie bazy WOPR nad Zalewem Zegrzyńskim jest też stałe lądowisko dla helikoptera medycznego - podkreślił Rodziewicz.

 

W kraju w zeszłym roku utonęło ok. 500 osób, a od początku roku dziewięć. Na terenie woj. mazowieckiego w 2016 r. utonęło 46 osób. W poniedziałek niedaleko Płocka utonął młody chłopak, który pływał na rowerze wodnym.

 

Podczas spotkania w Zegrzu przekazano mazowieckim strażakom - ratownikom zebrane w akcji społecznej pluszowe misie, które mają trafiać do dzieci, uczestniczących lub poszkodowanych w pożarach czy wypadkach, głównie komunikacyjnych. W akcji zebrano 11 tys. misiów - żartownisiów.

 

PAP