Kurtyka powiedział, że w dyskusji głos zabrało 13 państw UE, które przedstawiły szereg zastrzeżeń natury ekonomicznej, technicznej i politycznej wobec projektu.

 

- Zwróciliśmy uwagę, że w sytuacji, w której mamy tak wiele kontrowersji dotyczących politycznego zastosowanie tego projektu, niezbędne jest zaangażowanie Rady Europejskiej i niezbędne jest, że jeżeli mielibyśmy akceptować mandat, Rada Europejska powinna zabrać w tej sprawie głos i powinien to być silny głos, oparty o zgodę państw członkowskich. Tym bardziej, co podkreślało dzisiaj wiele uczestników tej dyskusji, że jesteśmy w procesie sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Taki projekt jak Nord Stream musi brać to również pod uwagę - powiedział.

 

Kurtyka dodał, że dyskusja na ten temat na szczycie UE z pewnością będzie trudna.

 

PAP