Dostawczaki wagi ciężkiej. Wynik rekordzisty to 8,6 tony

Polska
Dostawczaki wagi ciężkiej. Wynik rekordzisty to 8,6 tony
WITD Białystok

Ważąc samochody dostawcze zatrzymane na drodze krajowej nr 5 w Lipnie (Wielkopolska), inspektorzy transportu drogowego myśleli początkowo, że popsuła im się waga. Auta, których masa nie powinna przekraczać 3,5 tony, ważyły: 8,15 tony i 7,05 tony. To nie do nich jednak należy rekord ubiegłego tygodnia. Padł on na krajowej "ósemce" w Budzisku (Podlaskie) i wynosił 8,6 tony.

Rekordzistę w kategorii przeładowanych samochodów zatrzymali w środę inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Białymstoku.

 

Rzeczywista masa łotewskiego samochodu dostawczego Renault Mascott sięgnęła 8,6 tony, gdy dane w dowodzie rejestracyjnym określały, że może wynieść maksymalnie 3,5 tony. Samochód dalej na własnych kołach nie pojechał. Renault zostało załadowane na naczepę do transportu ciężkiego sprzętu, np. budowlanego.

 

Wracali po ładunek cztery razy


W przypadku dwóch zatrzymanych dostawczaków w Wielkopolsce, kierowcy musieli nadmiar ładunku każdego z pojazdów wyładować na miejscu kontroli.

 

Aby zabrać ładunek z dwóch przeciążonych transportów - tym razem zgodnie z przepisami - musieli trasę pokonać czterokrotnie.

 

 


Serię przeciążeń wykrytych w ubiegłym tygodniu przez inspekcję transportu drogowego uzupełniają dwaj kierowcy busów, których krakowscy funkcjonariusze WITD zatrzymali drodze krajowej nr 7.

 

Po 500 zł mandatu dla każdego


Nadmierną wagę busów zasygnalizowała waga umieszczona w jezdni. Patrol, który zatrzymał auta i zważył pojazdy na urządzeniu stacjonarnym odnotował odpowiednio: 7,6 tony i 7,3 tony.


Wszyscy kierowcy zostali ukarani mandatami po 500 zł każdy.

 

polsatnews.pl

grz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze