- Po północy otrzymaliśmy informację o pożarze budynku mieszkalnego. Na miejsce udało się siedem zastępów. Kiedy przybyły na miejsce, cały lokal był objęty pożarem. Przystąpiono do ewakuacji sąsiednich mieszkań. Jedna osoba została przez nas wyprowadzona, a pozostali wyszli o własnych siłach - powiedział Polsat News bryg. Dariusz Bujała z Państwowej Straży Pożarnej w Mikołowie.  

 

Mieszkańców na miejscu zbadało pogotowie. Według reporterki Polsat News lekarz zasugerował dwóm osobom, by udały się do szpitala, te jednak odmówiły.

 

Strażacy znaleźli zwłoki kobiety podczas dogaszania mieszkania.

 

- Wynieśliśmy z sąsiednich budynków osiem butli gazowych. Istniała możliwość, że pożar przeniesie się na pozostałe mieszkania - dodał Bujała.

 

Sprawą pożaru zajmuje się prokuratura.

 

Polsat News