Motocyklista kopnął w auto, kierowca nie pozostał dłużny. Skończyło się na groźnym wypadku

Świat
Motocyklista kopnął w auto, kierowca nie pozostał dłużny. Skończyło się na groźnym wypadku
YouTube/TEEZL PRO

Samochodowa kamera zarejestrowała niecodzienny wypadek w Kalifornii w USA. Na nagraniu widać, jak motocyklista podjeżdża do samochodu osobowego i wyładowuje złość, kopiąc w boczne drzwi, a kierowca auta odpowiada, próbując staranować agresora. Traci jednak panowanie nad samochodem i uderza w bariery ochronne. Później auto odbija się od nich i zderza z jadącym dwa pasy obok pikapem.

Do zdarzenia doszło 21 czerwca na jednej z autostrad w pobliżu Los Angeles. Na filmie opublikowanym w internecie widać, jak po uderzeniu w bariery ochronne auto okręca się i jedzie w poprzek autostrady. Uderza w bok pikapa, który w efekcie koziołkuje, ląduje na dachu i ślizga się przez kilkanaście metrów po autostradzie.

 

 

Świadkowie wypadku twierdzą, że do wypadku doszło przy prędkości ponad 100 kilometrów na godzinę.

 

Według kierowcy, który nagrał dramatyczny moment, między kierowcą sedana a motocyklistą "iskrzyło" już wcześniej. Prawdopodobnie kierowca samochodu osobowego nieumyślnie zajechał poruszającemu się jednośladem drogę, co wywołało agresję.

 

Patrząc na nagranie trudno uwierzyć, że nikt nie zginął. Niegroźnie ranny został jedynie kierowca pikapa.

 

Motocyklista, który swoim zachowaniem spowodował lawinę późniejszych wydarzeń, jak gdyby nigdy nic pojechał dalej. Jest poszukiwany przez policję.

 

polsatnews.pl, dailymail.co.uk

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze