- Nie wiem o co chodzi Liroyowi, natomiast nieakceptowalne jest, żeby poseł na Sejm RP rzucał wobec kogokolwiek groźby, które mogą wzbudzać poczucie zagrożenia - skomentował w rozmowie z "Super Expressem" słowa Liroya Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ramienia Kukiz’15 .

 

Poseł Liroy-Marzec nie tylko powiedział, że nie tylko jak będzie "gadał takie głupoty, to zobaczy", ale również, że "nim się trzeba będzie zająć".

 

"Tyszka to zgniły koleś"

 

- Pamiętajcie, Tyszka to zgniły koleś. Nim się trzeba będzie zająć - powiedział poseł Liroy-Marzec. Na koniec dodał: - Zapomniałem jedną rzecz ci oddać z Klubu (po wykluczeniu z Kukiz’15 - red.).

 

Po tych słowach pokazał wulgarny gest, wyciągnięty środkowy palec.

 

 

Na początku czerwca prezydium klubu poselskiego Kukiz'15 wykluczyło Liroya-Marca ze swojego grona. "Ruch obywatelski Kukiz’15 powstał po to, by odebrać władzę w Polsce skorumpowanym partiom politycznym i oddać ją Obywatelom Rzeczypospolitej. Wierzymy głęboko, że dzięki rosnącemu zaangażowaniu i poparciu Obywateli dla naszego ruchu jesteśmy na dobrej drodze do zasadniczej zmiany systemowej w Polsce. Dlatego też, aby zachować zaufanie naszych wyborców, jesteśmy zmuszeni wystąpić z wnioskiem o wykluczenie Piotra Liroya-Marca z klubu poselskiego Kukiz’15" - argumentują członkowie prezydium.

 

"Straciliśmy do Piotra zaufanie"

 

Prezydium podkreśliło, że wielokrotnie proszono posła, żeby zakończył współpracę z osobami, których "ujawniona przeszłość w żadnym wypadku nie odpowiada standardom Kukiz’15. Niestety bez skutku. Dlatego straciliśmy do Piotra zaufanie i uważamy, że nie jest on obecnie w stanie godnie reprezentować wyborców Kukiz’15". Wskazywano, że chodzi o uczestników tzw. dzikiej reprywatyzacji.

 

Według "Rzeczpospolitej" jednym z doradców Piotra Liroya-Marca jest były szef PO na warszawskim Mokotowie Paweł Dulski, który według doniesień medialnych - m.in. stołecznego dodatku do "Gazety Wyborczej" - zaangażowany był w sprawy reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie, m.in. przy Trawiastej 22 i Puławskiej 10.

 

"Zostawiamy otwartą ścieżkę powrotu"

 

Dzień po wykluczeniu Liroya-Marca z klubu poselskiego Stanisław Tyszka zapewniał, że Kukiz'15 nie wyklucza dalszej z nim współpracy, jednak członkowie ugrupowania stawiają pewne warunki. - Ciągle zostawiamy otwartą ścieżkę powrotu. Jeśli (Liroy-Marzec red.) zerwie kontakty z osobami o niejasnej przeszłości oraz udowodni ciężką i uczciwą pracą na rzecz naszych wyborców, to wtedy drzwi będą otwarte - mówił wicemarszałek Sejmu w programie "Gość Wydarzeń".

 

polsatnews.pl