- W ciągu dwóch-trzech miesięcy oczekujemy na wizyty wysokich urzędników USA, w trakcie których zostaną podpisane w pierwszej kolejności umowy o współpracy wojskowej, dostawach amerykańskiego uzbrojenia oraz współpracy wojskowo-technicznej, a także w dziedzinie gospodarki i energetyki - oświadczył, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

 

Poroszenko wyjaśnił, że umowy o współpracy energetycznej będą dotyczyły m.in. dostaw amerykańskiego węgla dla Ukrainy. Cierpi ona na niedobór węgla odmiany antracyt, który używany jest w elektrociepłowniach i zakładach metalurgicznych. Wydobywany jest w kopalniach znajdujących się na obszarach kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.

 

- Umówiliśmy się, że nasilimy współpracę w tym kierunku, tak jak i współpracę w energetyce jądrowej i budowie zakładu przechowywania odpadów jądrowych, by uniezależnić się w tej dziedzinie od Rosji - podkreślił.

 

"Utrzymanie, a nawet wzmocnienie sankcji wobec Rosji"


Poroszenko poinformował także, że dobiegają końca rozmowy z Amerykańskim Bankiem Eksportowo-Importowym oraz agencją OPIC (Overseas Private Investment Corporation) na temat wsparcia amerykańskich inwestycji w gospodarce Ukrainy.

 

Ukraiński prezydent relacjonował, że oddzielnym tematem jego rozmów w Stanach Zjednoczonych były sankcje wobec Rosji, która w 2014 roku zaanektowała Krym i wspiera prorosyjskich separatystów, zajmujących część ukraińskich terytoriów w Donbasie.

 

- Mówiliśmy o konkretnych planach, które przewidują utrzymanie, a nawet wzmocnienie sankcji wobec Rosji do czasu całkowitej realizacji przez nią porozumień mińskich - oświadczył. Ocenił jednocześnie, że „USA nieprzypadkowo wprowadziły nowe sankcje wobec Rosji w trakcie wizyty ukraińskiej delegacji w Waszyngtonie”.

 

"Bardziej aktywne zaangażowanie amerykańskich partnerów w format normandzki"


Mówiąc o przeprowadzonych w USA rozmowach o uregulowaniu sytuacji w Donbasie, prezydent zapewnił, że Kijów nie odrzuca dotychczasowych form negocjacji w tej sprawie.

 

- Nie widzimy konieczności zmiany formatu normandzkiego (Francja, Niemcy, Ukraina, Rosja), czy też prowadzenia jakiegoś równoległego procesu mińskiego. Rzeczywiście, mówiliśmy o bardziej aktywnym zaangażowaniu naszych amerykańskich partnerów w format normandzki(…) - powiedział Poroszenko w Waszyngtonie.

 

PAP