Michał Tusk nie wnioskował o wykluczenie Suskiego z przesłuchania, choć miał do tego prawo.

 

Za to pełnomocnik Tuska mecenas Roman Giertych złożył przewodniczącej komisji śledczej Małgorzacie Wassermann wniosek z propozycją ugody.

 

"Podać sobie ręce przed kamerami?"

 

- Nie chcemy pana wyłączyć z komisji, liczę na to, że po prostu pan przeprosi, dlatego, że pomyłki się zdarzają, a tego typu słowa nie powinny padać wobec osób, które nigdy nie miały postawionych żadnych zarzutów karnych. Złożę to, żeby pan poseł mógł się zapoznać - wyjaśnił Giertych.


Gdy podał pismo przewodniczącej komisji o sprecyzowanie wniosku poprosił Marek  Suski. - Rozumiem, że pan wnioskuje, żeby próba ugodowa skutkowała podaniem sobie rąk przed kamerami .


Giertych odparł: - Dlaczego nie.

 

Wassermann odpowiedziała za Suskiego


Małgorzata Wassermann zabrała głos za posła Suskiego. - Nie będziemy w ogóle nad tym dyskutować - stwierdziła przewodnicząca komisji.


Roman Giertych jednak nalegał. - Mam prośbę, by przeprosił pan wiceprzewodniczący.


- Nie ma takiej możliwości. mecenasie odbieram panu głos - ucięła Wassermann.

 

Przeprosiny i 50 tys. zł na WOŚP

 

Wypowiedź Suskiego, w której stwierdził, iż Michał Tusk mógł wykorzystać informacje rzekomo uzyskane od ojca ws. Amber Gold i ostrzec Marcina P., współtwórcę piramidy finansowej, padła w marcu 2017 r. Reprezentujący syna Donalda Tuska mec. Roman Giertych nazwał te informacje pomówieniem. Zapowiedział wniosek do sądu z żądaniem przeprosin i 50 tys. zł zadośćuczynienia w ramach ugody z posłem PiS.

 

polsatnews.pl