Za pozytywną opinią głosowało 17 posłów, 11 było przeciw. Nie zyskała większości zaproponowana przez PO poprawka, by w opinii, po sformułowaniu o uznaniu przez NIK wydatków za "celowe i gospodarne" dopisać zastrzeżenie dotyczące wzrostu kwot przeznaczonych na zaliczki przy zakupach sprzętu oraz uzbrojenia.

 

Z planowanych na 2016 r. ponad 35,4 mld zł resort wydał 99,7 proc.; wydatki majątkowe (zakupy sprzętu i uzbrojenia, jego modernizacje i remonty, inwestycje budowlane) - które powinny stanowić co najmniej jedną czwartą budżetu obronnego - pochłonęły blisko 28 procent.

Z zawodowej służby wojskowej odeszło 4.844 żołnierzy, tj. ponad 88 proc. liczby planowanej na 5.500; w tym samym czasie do zawodowej służby wojskowej powołano 7.208 żołnierzy.

 

Przeciętne uposażenie żołnierzy zawodowych wyniosło wraz z nagrodami ponad 4,8 tys. zł, a pracowników wojska 3,7 tys. zł.

 

8,5 mld zł nierozliczonych zaliczek


Według wiceministra Bartłomieja Grabskiego do priorytetowych celów resortu w 2016 r. należały zwiększenie potencjału sił zbrojnych, przez ich zrównoważony rozwój, zwiększenie zdolności resortu w obszarze bezpieczeństwa cybernetycznego, pogłębienie współpracy międzynarodowej, organizacja obrony terytorialnej i wdrożenie nowych zasad służby szeregowych zawodowych.

 

Jak powiedział Marek Zająkała z NIK, Izba wzorem ubiegłych lat zastosowała ocenę opisową, bo wyniki nie dawały podstaw do jednoznacznej oceny pozytywnej ani negatywnej.

 

Podkreślił, że nie stwierdzono niecelowego wydatkowania pieniędzy, choć stwierdzono szereg nieprawidłowości. Dotyczyły one m.in. sposobu prowadzenia ksiąg i wzrostu kwoty nierozliczonych zaliczek do ok. 8,5 mld zł - o 3,5 mld więcej niż rok wcześniej.

 

Wiązały się one m.in. z realizacją polsko-amerykańskiej umowy o szkoleniu personelu samolotów F-16 i C-130 oraz z zawarciem umowy na dostawę średnich samolotów do przewozu osób na najwyższych stanowiskach w państwie. Izba pozytywnie oceniła natomiast realizację planu modernizacji technicznej.

 

NIK nie kwestionowała samej procedury udzielania zaliczek na sprzęt i uzbrojenie, lecz przypomniała, że przez lata występowała o ustawowe uregulowanie tej kwestii; oceniła, że cel, jakim jest uzyskanie jak najlepszych efektów rzeczowych, nie do końca został osiągnięty. „Zaliczki zostały wypłacone legalnie. Zaliczki zawsze były problemem w MON i będą, ale to nie wynika z winy MON, lecz w dużej mierze ze słabości naszego przemysłu obronnego” - powiedział Zająkała.

 

Limuzyny, samoloty dla VIP i tajne sprawozdanie budżetowe


- Co takiego się ma wydarzyć, żebyście wydali opinię negatywną? - pytał przedstawicieli NIK Czesław Mroczek (PO).

 

Pytał także o celowość zakupu - a nie np. wypożyczenia - 30 limuzyn na ubiegłoroczny szczyt NATO. Kwestionował prawidłowość umowy na trzy samoloty dla VIP; zarzucając, że MON finansuje zakup, z którego skorzysta władza, nie wojsko. Przypomniał, że sprawę negatywnie oceniła Krajowa Izba Odwoławcza, a w tym tygodniu ma się nią zająć sąd. Powtórzył także pytanie o powody utajnienia części sprawozdania budżetowego.

 

PO pytała również o stan programów modernizacyjnych, w tym zapowiadany zakup dronów.

 

Ministerstwo finansów bez zastrzeżeń


Grabski odpowiadał, że zakup limuzyn był najkorzystniejszą opcją, a obecny rząd zastał w przygotowaniach do szczytu "całkowitą plażę".

Przewodniczący Michał Jach (PiS) argumentował, że zaliczki - za poprzednich rządów i obecnie - są w interesie sił zbrojnych, bo alternatywa byłby zwrot pieniędzy do budżetu.

 

Michał Opioła (PiS) przypomniał sporny zakup samochodów przez Inspektorat Wsparcia SZ przed laty, apelował, by nie kwestionować zakupów czynionych w związku ze szczytem NATO, który przyniósł postanowienia zwiększające bezpieczeństwo Polski.

 

Resort finansów nie miał uwag do wykonania ubiegłorocznego budżetu MON.

 

PAP